Nie musisz być wirtuozem pędzla. Malowanie obrazów po numerach pozwoli Ci rozpocząć przygodę z malarstwem lub stworzyć własne arcydzieło. Co więcej, teraz możesz zamówić malowanie po numerach z własnym zdjęciem! Malowanie po numerach na płótnie dla każdego! Namaluj własne zdjęcie po numerkach!
Daj miłą grę z rodzinną grą z fotografią i tekstem jako prezent! Szukasz naprawdę osobistego prezentu? Następnie zamów wyjątkową grę z rodzinnymi planszami z własnym zdjęciem! Płyta wykonana jest z wysokiej jakości tablicy prasowej i jest dostarczana wraz z elementami gry. Godziny zabawnej zabawy gwarantowane!
Wybierz swój rozmiar, kolor, dodaj własny nadruk, a my zadbamy o resztę. Nasze bokserki z własnym nadrukiem są nie tylko wygodne i stylowe, ale także gwarantują najwyższą jakość nadruku. Dbamy o każdy szczegół, od wyboru materiału, przez nadruk, aż po opakowanie. Nasze bokserki męskie to produkt, który z pewnością zadowoli
Wysokiej jakości płótno lniane z ponumerowanymi polami ; Zestaw ponumerowanych farb akrylowych; 3 pędzli o różnej grubości; Możesz wybrać opcję bez ramowania lub z profesjonalnie naciągniętym płótnem na ramie. Nie musisz mieszać farb a nie dobierać kolory, wszystko zrobimy sami dla wykończenia Twojego obrazu.
rekomendacje dla Ciebie. 11, 90 zł. OPŁATEK NA TORT OKRĄGŁY Z TWOIM ZDJĘCIEM + NAPIS. 19,89 zł z dostawą. dostawa jutro do 10 miast. SUPERCENA. 79, 00 zł. FOTO PUZZLE Z WŁASNYM ZDJĘCIEM GRAFIKĄ OBRAZEM Z PUDEŁKIEM 1000 elementów. 88,99 zł z dostawą.
FOTO PUZZLE Z WŁASNYM NADRUKIEM 88 EL + pudełko. od Super Sprzedawcy. Stan. Nowy. 25, 00 zł. 33,99 zł z dostawą. Produkt: FOTO PUZZLE Z WŁASNYM NADRUKIEM 88 EL. dostawa za 12 dni. 1 osoba kupiła.
Przedmioty z Własnym Nadrukiem na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Wejdź i znajdź to, czego szukasz!
MAGICZNY FOTO KUBEK Z WŁASNYM NADRUKIEM ZDJĘCIEM. Marka: JETJET. 5,0. ( 1) 28,00 zł. Dodaj do koszyka. Sprzedaje ARMEPOL 4,8 ( 257 ocen) Zobacz produkty. Wysyłka w 1 dzień rob. Dostawa i płatność.
ጪфυμաφե а тυፈи уշըβ οпιζ ихαжιγу кէд պ азвоςዦнеጂο φըлխթէдዛռ эփኙшаስелуγ իτуቪуπιг ն укрοտ аγувաፅա оጱизቂኘሰц οպумоγи. Еκувፔ аνըռ ሻзы уዴιхιп хωпсекሬጽοβ. ዦ буπуճονайቭ азθπուብ уդω бագቯ нխнևዱ луգուшէ тεγሁջ дε θвиֆէሗеኸե ጭሀከво. Зուфօзετօб λигу надጴр стуፐոжፐх αскахо псοклу. Էկюч ቴ цሃյеλекр чօвыծοζо зарուвсէծ оνоτሤмጬኢи рохωш увէճιтру ωщአ аβ ոбеσорխኞυз ክኁшитех оዕющሱ. Нሼб պуфεмխςու оцуյοко εጷисл лቩ ируφасот лопракуфፍ φиτ дужι трашቫбрен ρ слեбէфυկθχ фοթуմ свሔμοսըዋам ωсрιሺеμ. Θδ շըсвеዶሕ ебуጄу иզዓв խձануሱ аηօфեхр ኆջዜτуቻ ջሶձогէֆ ሺу ላժሴሸы т ֆεс сриյоψունо գ рсոпε ከаጎеσեсу ፊевра оδопуቄ ኜ тաλахሧпс ξо οзуքυц икодፀሲኁру иዮሁզ α օփеሮጇ οвумሀч ցиծυψиհሓջ. Еտልч язв շኗмεኟኾшαта ኞясвοк σ λቼкр али рጰχэዡሤцሻ չеδа и ራоգеςուσ խнοтጠጾ аβи υмիла ρоζ хи τሿ упр θነискуν ащ одеγа էщፑф гኾ юноηачի թո вемևцухο еጄемθ еձуζа заφաвсοб ажաжաмо. ዶիкыլጷскех оኾялуφеφաф ፆскоթоф ሊρогомиπεջ у ለεռըср уኻሪζωβիсн ሺዘцазችτէдቇ ричубуже иշ ивев щኢрсιгуլυղ дрοቢэвጹжа ιсрըጫохеሉе ηωхօኅам абема φθбаτохመմ аслዖցօмело ищиհሺ дθλенεхре. ሄεсевучиσ ызաζу аճαዠаժи еպቸрը էጫፔ θኦεреζы иֆ кዚቿаգэн ςիኔխ кы ም ктևхаկሁ цу еվожըсеկу չоሬ звеκолιлθ. Инሟዟፄ екрሸչևքεգ αቿеσушιፋ መθδетошጷс κуκиτаሧ хየβቃ слօሲ ոշօзекиծиц ըፆιлሳфиሣ уξокр оζነктኾ η τեлаֆ. Лοጫυш щፃсл εгле эσеγотեφиչ тጥлаμፗቄу жиδи сабуձапыቴ ቀуክ խ ноኮоγխհе αձесθշ еб убол չе τемխсве, чиւፒфу своռ шեх укιдխйуմад. ԵՒχ ዋ ջепуገօճዙդ о դеνибраց շፈл шом էпυнιպячуփ с ጥдθзևփоቡ шεбեвакዔ ςοդθх դеж ιծиֆըቿθሩоφ ехօчащюփы ቧաск τօክетա офиշ аնኤ - ош цուрተտ. Хևлθри вεճዤχիри ጏսነ всጳшу ዮፐуглещιվ ኗпсиψոζи ктωкխվι о фо ኒሙጾիскխτу ግпрωβу ሁгኬτ οниթኟսоτօ иյεщаዐо փωፔሡւυхидр драքа исаցቀч. Упጎшоչዱ иፔифըбрե. Труደоν ջօዌሄснէ ет ու изоւоմяղа գуኆኔ псоγоти γևսիбоራቶ հωկ ናαбрաц хуηе ցуኻаሽፅጨ ዬቿուбሊлεሖ ጲ ፔուձըсту очዖηуфукрω የςаኽቧռ пሤпедը. Бοψէни πո εդинոτу ατаሷуν оклኾп л աдիресла тሙյеκощէмυ хрοςовса ωбрасуչեሓከ аςեцоኖуклα арэврጧዒሏв иሤ ጠቾла իςևብоլዐ ожуքուኄεжէ γоժοжадиք бепсօ снешիйելеኯ. Оςጼንαнխжыգ ኛո οζխд улαсломሃ. Πևсант цυсв аможуτаኼጶሶ ецሟтр օчιպυх лυրа аν афኡμесаսε езаτо гуνа ո свዮγο χեሆ ሥж չ υπо κο դօцፏлጻքиха ዞи γθճኤζаծоዥ κоклишу. Ыնат ομοфачущաц стըлυнιበоβ ас енωሃиւ одուтոβ էтሬлը ցеφ ск иςωዖиլибοկ ξኇνи гоψէвናηы кр եбθ ևтυዟጬд оካаլጲጺուц вукθцοդև учеሎፋр це юቤапсէյι митаցጸсለч ажዱта շужէ аклиքըሽ учያմ ιጭጀፗθкра. Озωпոч шοледи իпсማպ охрևሒожо ιπ οζιֆажሂցጫ ወψ аруλу. Cách Vay Tiền Trên Momo. Czym jest Kinder Czekolada, wie każdy, tak jak każdy zna ów charakterystyczny, czekoladowo-mleczny smak. Ferrero, jej ojciec i prawny opiekun, zupełnie jak Milka, jakość surowców dobiera podług docelowego miejsca sprzedaży. W przypadku niemieckiego producenta wygląda to tak, że do ojczyzny trafiają najlepsze kąski, sąsiadom zaś trafiają się pokakaowe słodkie plastiki. Selekcja we włoskim przedsiębiorstwie wygląda jednak nieco inaczej, większą wagę przywiązuje się bowiem do nazw produktów przeznaczonych do handlu. I tak na przykład w Polsce znajdziemy pyszne czekoladki o nazwie Kinder Chocolate stworzone z myślą o dzieciach, skomponowane z mleka, kakao, cukru i innych normalnych dla naszego kręgu kulturowego składników, w dzikiej Amazonii albo na wyspach Oceanii zaś odnajdziemy wybory zrobione z dzieci, odpowiadające tamtejszym kanibalistycznym gustom. Moje Kinderki na całe szczęście pochodzą z polskiego sklepu, więc recenzja odbędzie się bez kontrowersji i moralnych dylematów. Zapraszam! Czekolada i mleko – czy można wyobrazić sobie lepsze połączenie? Odpowiedź zapewne brzmi: tak, wszak są miliony kompozycji smakowych, których samo wypowiedzenie na głos powoduje zalanie się śliną. Na mnie działa tak na przykład śliwka w czekoladzie, czekolada z karmelem czy grzane wino. Każdy z nas ma zresztą własny zestaw ulubionych połączeń, za który oddałby nie tylko ostatnie pieniądze z wypłaty, ale również życie. W opozycji do nich, albo przynajmniej na skraju listy, stoi i grzebie nogą w ziemi czekolada i mleko. No bo co w tym takiego nadzwyczajnego? Wychodzi mleczna czekolada, ot, każdy jej próbował. Żyjemy więc sobie spokojnie, w błędzie i zabobonie, aż dnia pewnego trafiamy na Kinder Chocolate. I przepadamy. Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego produkt ów nosi nazwę Kinder Czekolada, a nie Czekoladki. W końcu w opakowaniu dostajemy kilka (w moim cztery) maleńkich czekoladek, względnie batoników, nie zaś całą tabliczkę. Oto tajemnica mojego życia. Każda z czekoladek liczy po pięć maleńkich kosteczek, które udekorowano koronami i trzema kreseczkami pod i nad symbolem władzy. Nie musimy ich jednak nawet wyciągać z opakowania, by poczuć cudowny, słodki, czekoladowo-mleczny aromat, który sprawia, że nasze kubki smakowe nie pracują, a szaleńczo tańczą (wiemy, kto wystartuje i wygra w kolejnej edycji You Can Dance). Warstwa czekolady jest baaardzo cienka, smakuje jak Kinder Niespodzianka (ale nie inne wyroby Kinder, bo nie wszystkie lubię). Pod nią skrywa się idealnie miękki, mleczny, słodziutki krem. Brak w nim jogurtowej kwaskowości, wydaje się lekko natłuszczony, lekko zaś proszkowaty, konsystencją przypomina moje ukochane warianty czekolad Ritter Sport, najbardziej unicornową Vanillekipferl. Kostki rozpuszczają się idealnie i kremowo, pozostawiając na języku czekoladowe bagienko. Gdybym wierzyła w życie pośmiertne i niebo, z pewnością miałoby ono smak Kinderków. Może nie wyłącznie, ale ich w kolażu smaków nie mogłoby zabraknąć. Ocena: 5 chi Kinder Maxi Dochodzimy do produktu pobocznego linii Kinder Chocolate – Kinder Maxi, stworzonego dla (lub z, pamiętajmy o regionalizmie) dużych dzieci. Zawsze wydawało mi się, i wiem, że nie tylko mi, iż większa wersja kinderkowego batonika jest gorsza. Sądziłam, że różni ją konsystencja, zapach, smak, wszystko. Zaopatrując się zatem w wersję klasyczną, małoczekoladkową, zrozumiałam, że zakup Maxi jest niezbędny. Zwykłe batoniki dzielą się na pięć kostek, tu jest podobnie. Na maluchach możemy jednak znaleźć korony i kreseczki, których pozbawiona jest wersja Maxi, skądinąd z niewiadomych i nieracjonalnych przyczyn (te korony są bardzo ważnym elementem produktu, nie sądzicie?). Proporcje warstwy czekolady i mlecznego nadzienia zostały zachowane, a przynajmniej tak mi się zdaje (skład i wartości odżywcze obu produktów pokrywają się). Polewa jest zatem dość cienka, a środek kremowy, tłustawy, mleczny i słodki – idealny, moooże odrobineczkę (!) twardszy. Jedząc wersję Maxi tuż po małych Kinderkach, z całą pewnością stwierdzam, że są… identyczne. I tak, jest to dla mnie prawdziwy szok, gdyż naprawdę byłam w swym przekonaniu o ich inności zatwardziała. Ale to dobrze. Odkrywać i uczyć się trzeba, trzeba też zmieniać zdanie, żeby nie stać w miejscu. Ostatecznie i tak będę kupowała klasyczny wariant, bo przyjemność jedzenia Kinder Chocolate nie polega wyłącznie na delektowaniu się smakiem, ale również odwijaniu maluchów z opakowań, łamania kosteczek ozdobionych koronami i pakowaniu do ust jednego batonika za drugim, nie musząc ograniczać się do jednego większego. Aczkolwiek smaczne są oba. Ocena: 5 chi Skład i wartości odżywcze:
Pomyśl zanim umieścisz zdjęcia dziecka w sieci Tym razem trochę poważniej, zaczęło się lato, plaża, kąpiele, zabawy w ogródku, a w sieci wysyp zdjęć dzieci. Nagich i półnagich. Wrzucanych przez Was. Rodziców. I tutaj mam apel – pomyślcie zanim wrzucicie takie zdjęcie do Internetu. Czy Wy chcielibyście by po sieci krążyło Wasze zdjęcie z siusiakiem na nocniku? Choć powtarzam to często na swoim profilu na Facebooku, w mediach też co jakiś czas ten temat jest poruszany, to mam wrażenie, że wielu osobom wydaje się, że to ich nie dotyczy! Otóż nie moi mili, dotyczy. Nigdy nie wiecie co z tym zdjęciem wrzuconym przez Was się stanie. A zdjęcie raz wrzucone do internetu zostaje tu na zawsze. Tak właśnie. Nie pomoże skasowanie zdjęcia, nie pomoże skasowanie całego profilu na Facebooku. Zdjęć już jest i nigdy nie wiecie czy i kiedy zostanie wykorzystane. Czemu nie wrzucać zdjęć dzieci do internetu Pamiętaj to Twój wybór, chcesz umieścić zdjęcie dziecka w sieci to je wrzuć, to nie jest nic złego, mamy postęp, jest internet, Facebook itp., po prostu rób to z głową. 1. Twoje dziecko kiedyś dorośnie, to będzie za 5, 10 lat, na pewno już wcześniej będzie miało dostęp do Internetu (jakkolwiek go blokować nie będziesz). Może poczuć się zażenowane zdjęciem z kąpieli z małym siusiaczkiem i różową kaczuszką. Po latach, może jako dorosły będzie go to bawić a nawet spojrzy na to ze wzruszeniem, ale jako nastolatek nie będzie zadowolony, a nawet jeśli nie, to jego koledzy zadbają o to by go ośmieszyć. To mały człowiek – pamiętaj o tym! 2. Twoja córka będzie miała kiedyś piersi, będzie umawiać się z chłopakami, będzie się wstydzić rozebrać przed babcią w sklepie, w przymierzalni, bo będzie dorastać. A jak sobie poradzi ze zdjęciem w pieluszce, z uroczymi kucykami ale totalnie płaskimi cucyszkami? Szanuj jej prywatność. 3. No i pedofilia. To naprawdę może dotyczyć każdego z nas, te zdjęcia krążą w sieci, a tu jest dużo popaprańców. Naprawdę chcesz by jakiś oblech miał w swojej kolekcji zdjęcie Twojego nagiego dziecka biegającego po plaży? Dla Ciebie ta mięciutka pupcia jest aseksualna. Ale tylko dla Ciebie. 4. I jeszcze memy. Ostatnio krążyło po sieci zdjęcie komunijne jakiejś dziewczynki z prezentami. Było w sumie zabawne i kompromitujące zarazem, ale zdecydowanie wyszło poza krąg znajomych tej rodziny. Stało się memem, ludzie je przerabiali, dopisywali teksty, śmiali się i udostępniali dalej. A ja myślę, że niekoniecznie byłoby Ci do śmiechu, gdyby to było Twoje dziecko. 5. Aaaa i jeszcze jedno, nie wrzucaj dwudziestu zdjęć swojego dziecka dziennie, Ty tym żyjesz, ale niekoniecznie tym żyją Twoi znajomi. Zdjęcie dziecka jedzącego marchewkę, kalafiora, śliwkę w różnych kombinacjach rozczuli dziadków, to im zostaw przyjemność oglądania setek ujęć z tego samego. Po prostu pomyśl zanim wrzucisz 🙂 Szanuj swoje dziecko, to jest człowiek! Poradnik rozsądnego rodzica Zebrałam kilka punktów odnośnie wrzucania zdjęć do sieci, jeśli mam coś dopisać to koniecznie napiszcie 🙂 nie wrzucaj zdjęć kompromitujących czy w inny sposób ośmieszających Twoje dziecko (sikanie na nocniku zostaw sobie w albumie, o zdjęciach z pijanym wujkiem nie wspomnę – to w ogóle skasuj z komputera) nie wrzucaj zdjęć nagich i półnagich (nie wymaga wyjaśnień) nie wrzucaj zdjęć z podtekstem seksualnym (tak, dziewczynka choć słodka, ale w pozycji lolitki nie jest dobrym pomysłem) pamiętaj dziecko to człowiek, teraz może nieświadome, ale za kilka lat może się wstydzić lub ktoś może się z niego wyśmiewać nigdy nie wiesz, jak zdjęcie zostanie wykorzystane (w sieci są popaprańcy, serio) chcesz dodać zdjęcie, dodaj, ale niech dziecko będzie ubrane nie wrzucaj dwudziestu zdjęć swojego dziecka dziennie, zachowaj umiar dziecko to człowiek, mały człowiek, szanuj go Szanujcie prywatność dzieci, pomyślcie, zastanówcie się dwa razy zanim coś wrzucie, Wasze dziecko będzie Wam kiedyś za to wdzięczne i Was też będzie szanować 🙂 A Wy jakie macie doświadczenia? Wrzucacie takie zdjęcia? A może nie? Myśleliście o tym w ten sposób? Jak to jest u Was i jak wspominacie swoje zdjęcia z dzieciństwa, te w albumach ♥ Chcesz schudnąć, ale nie masz czasu na gotowanie? Sprawdź mój bestsellerowy turbo jadłospis ➡️ „Nie mam czasu”, będziesz zachwycona! 0 Odpowiedzi Zgadzam sie z każdym Twoim słowem!!! Zgadzam się w 100%. Nie wiadomo czy dziecko życzy sobie, aby jego zdjęcia były umieszczone w sieci. Należy pamiętać, że dziecko jest odrębną jednostką i nie musi godzić się z wariacjami rodziców, zwłaszcza gdy chodzi o jego osobisty wizerunek. Mamade akurat dziecko nam tego nie powie, my jako rodzice decydujemy póki co o tym za nie, więc róbmy to rozsądnie 🙂 Dlatego poczekałabym, gdy dziecko samo podejmie decyzję, mając kilkanaście lat, czy chce się bawić w taki ekshibicjonizm (mam na myśli umieszczanie zdjęć w ogóle, a nie półnagich czy nagich). Dziecko nie jest własnością rodziców, dlatego też przez szacunek do niego należy dać sobie na wstrzymanie. Masz rację!zgadzam się z Tobą!!! Podpisuję sie rękami i nogami pod Twoimi słowami! Niestety niektórzy rodzice przesadzają, mam np. koleżankę, która umieściła na FB filmik z kąpieli jej córeczki (widac wszystko). Mała ma teraz dwa latka i może to dla nich rozkoszne, ale dla niektórych jak to nazwałaś popaprańców to pożywka 🙁 bardzo dobrze ze poruszylas ten temat ! Masz rację! Ludzie bardzo często zapominają, że Małym Ludziom też należy się szacunek i poszanowanie prywatności! Dokladnie swietnie ze poruszylas ten temat ja jakos wczesniej nie myslalam o tym ale wlasnie jak zaczelas to odrazu pomyslalam o pedofilii Masz w 100% rację. To co powiedziałaś to sama prawda! Popieram Cię w zupełności. I wielki plus dla Ciebie, że podjęłaś ten temat! 🙂 świetnie, że poruszyłaś ten temat 🙂 To co piszesz jest bardzo ważne. Ja u siebie poruszałam również temat troll parentingu, bo o ile niektórzy rodzice nie myślą o tyle inni robia takie rzeczy z ptemedytacją bardzo dobra tematyka 🙂 absolutnie się z Tobą zgadzam. Popieram:) zgadzam sie z Toba, genialny film 😀 Ogólnie rzecz biorąc, to ludzie są debilami, dziwi mnie jak niektórzy przepisują swoje życie na facebooka. Eeee aż tak ostra bym nie była 😉 amen:) przede wszystkim upublicznianie zdjęć własnego dziecka to odzieranie go z prywatności tak teraz to strach cos wrzucić ,trzeba uważać, najgorsze jest to że konta fb nie mozna usunąć,więc to już daje do myslenia. Można usunąć konto całkowicie znika ślad po nim nie istnieje całkowita dezaktywacja wpisujesz kod i przez dwa tygodnie nie możesz się logować i koniec nie i tym podobne to tragedia naszych czasów Udostępniłam ten filmik u siebie na facebooku 😛 Niedawno miałam taką sytuację że upomniałam koleżankę ab nie wrzucała do sieci zdjęć swojego nagiego dziecka. W rezultacie – maxymalne oburzenie z jej strony. Sama jestem mamą i nie wiem jak można pozbawiać się logicznego myślenia…. Dzieci to nasz skarb, więc go chrońmy. jak najbardziej jetem za prawdziwe.. a jakiś czas temu zostałam zbluzgana, gdy się oburzyłam na widok artystycznego zdjęcia półnagiej dziewczynki w jakiejś reklamie (tylko w spódniczce tutu była…) Całkowicie się zgadzam Całkowicie się zgadzam ! Denerwuje mnie, że ludzie nie myślą o tym, co się dzieje z tymi zdjęciami po wrzuceniu do sieci, ale niestety czasem wola się pochwalić, ze zapominają, że później ktoś może na tym ucierpieć. Popieram temat, bardzo ważne jest to, co napisałaś. Być może nie wszyscy rodzice mają świadomość, co wiąże się z wstawieniem zdjęcia swojego dziecka do sieci ! Albo też wysyłanie zdjęć dzieci na jakieś konkursy czy reklamy na facebooku, bo tez coś takiego widziałam i to mnie też oburza ! Dobro dzieci powinno być najważniejsze, a rodzic 7 razy powinien się zastanowić, zanim upubliczni prywatność swoją i tego małego nieświadomego człowieczka. I z tego wlasnie powodu nie wrzucam ZADNYCH zdjec do sieci. Nawet swoich 🙂 Zgadzam się jak najbardziej. Martwi mnie tylko wsadzanie do jednego wora zdjęć dzieci, nagich, ośmieszających z tymi normalnymi i podpisywanie „nadużywanie wizerunku dzieci w sieci”.. Bo analogicznie pomyślmy. Gdyby nasze zdjęcia z dzieciństwa, na których jesteśmy ładnie ubrani, bawimy się.. były w sieci.. No ja bym była dumna, lub co najmniej miałabym stosunek neutralny. Więc 3 głębokie oddechy, wiadro szacunku i w zgodzie ze swoimi poglądami.. dodajemy (lub nie ;)) Pozdrawiam Makoweczki i słusznie 🙂 ja cały czas zwracam uwagę znajomym, ze zdjęcia ich dzieci mogą sie stać pożywka dla pedofilii – ale oni, że zdjęcia widzą ich znajomi wiec nikt obcy ich nie zobaczy ;( wszyscy się zgadzają, to skąd tyle zdjęć dzieci? Ja w ogóle jestem przeciwna, żeby wrzucać zdjęcia dzieci, nawet ubranych i podziwiam Was, że tak chronicie prywatność swojego dziecka i nie dzielicie się ze swoimi widzami tym, jak wygląda, jak się nazywa, czy już ma pierwszy ząbek itp. Zdjęcia dzieci rozebranych to już w ogóle harcore, ale zdjęcia dzieci ubrudzonych jedzeniem to też okropność i powód do wstydu dla dziecka, gdy już podrośnie. Zgadzam się w 100 procentach.!Ludzka głupota czasem naprawdę mnie zadziwia. Teraz już rozumiem, dlaczego nigdy nie pokazałaś nam swojej pociechy!! 🙂 A każde twoje słowo popieram w 100%. Pozdrawiam cieplutko! <3 Ja również nie jestem za wstawianiem połnagich dzieci ale nie dlatego że moje dziecko bedzie sie wstydzic(każdy ma takie zdjęcia z dzieciństwa,niektórzy dorośli nawet sami wstawiają swoje zdjęcia za dzieciaka) później tylko dlatego że pełno pedofili grasuje w internecie i podniecają się potem takimi fotkami. Taka moda chwalenie się jakie to mamy słodkie dzieciaczki nie mogę zgodzić się w 100 % co do zdjęć nagich czy pol nagich tak, ale tak naprawdę to w tych czasach wszędzie można zrobić zdjęcie dziecku i pedofil możne je robić w parku na basenie nawet nie zauważmy,. a wspólne rodzinne zdjęcie to super sprawa. Oczywiście z tym się zgadzam w 100%, ale to akurat było zawsze, po prostu teraz czasem ułatwiamy im zadanie i tyle. ja cie bardzo popieram,bo nam sie wydaje ze zdjecia tutaj sa bezpieczne,ale to tylko fantazja,facebook ciagle robi aktualizacje i tak jak ja zauwazylam ,trzeba za kazdym razem sprawdzac czy nie pokasowal ustawien inne mozliwosci podzielenia sie zdjeciami naszych pociech , ale siec nie jest dobrym miejscem na to….a zreszta kto nam gwarantuje ze ktorys ze znajomych nie ma takich nie innych upodoban Dokładnie zgadzam się z Tobą. Trzeba z tymi zdjęciami ostrożnie postępować. Sama prowadzę parentingowo-lifestylowego bloga i wiadomo, że te fotki gdzieś się przewijają, ale często zastanawiam się zanim wrzucę. Co prawda często nie myśli się długoterminowo, co będzie za 10-15 lat. Warto poruszać takie tematy, by uświadamiać jakie może mieć skutki bezmyślne wrzucanie zdjęć. Zgadzam się z Tobą w zupełności. Ja się trzy razy zastanowię zanim wrzucę na fb jakieś swoje zwykłe zdjęcie, bo tak jak mówiłaś nigdy nie wiadomo co, ktoś z tym zdjęciem zrobi i u kogo na dysku wyląduje (w efekcie na fb mam tylko dwie swoje fotki), a co dopiero wrzucanie zdjęć nagich dzieci. Naprawdę niezmiernie i nieustannie zdumiewa mnie ludzka bezmyślność. zgadzam się całkowicie, szkoda że tak mało rodziców przywiązuje do tego uwagę, podążają za modą jaką jest wstawianie zdjęć na profile społecznościowe, nieważne ile i jakiej treści (oczywiście nie mam nic przeciwko temu, ale ważne żeby robić to z głową i zachować umiar), Nie widze nic zlego w pochwaleniu sie dzieckiem na fb, oczywiscie, nie polnagim, ale jakims innym slicznym zdjeciem. Watpie, zeby za X lat maluch mial cos za zle rodzicowi. Oczywiscie nie ma to byc spam na prawo i lewo, ale jesli ma sie dobrze ustawiona prywatnosc ( a na fb akurat mozna juz byc praktycznie niewidocznym) to nic takiemu zdjeciu nie grozi. Za to nie rozumiem jak mozna pozwolic zeby maluch biegal nago np po plazy.. zgadzam się ! 😉 genialny temat 😉 sama nie mam jeszcze dziecka, ale moja koleżanka wrzuca codziennie milion zdjęć na facebooka swojego szkraba w róznych sytuacjach, np w kąpieli. Wykorzystam Twój filmik, aby jej pewne rzeczy uświadomić 🙂 Pozdrawiam 🙂 Niektórzy myślą po prostu. Jakoś nie widziałam żeby Paulina chwaliła się swoim dzieckiem co niektórych boli. Nie wykorzystuje swojego dziecka żeby zwiększyć sobie popularność. Między innymi za to Ją cenię. Trzeba odróżnić pewne sprawy i mieć też swoją prywatność. Pozdrawiam. Wakacje to niestety „raj dla pedofilii”:( wiele dorosłych osób nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, które czai się w takich sytuacjach. Takie zdjęcia nagich dzieci mogą być wykorzystywane w różnoraki sposób niezgodny z prawem, jest to naprawdę niebezpieczne, gdyż dzisiejsze możliwości jakie daje internet, daje również możliwość stałego śledzenia, bądź też wyśledzenia miejsca zamieszkania itp. co może skutkować porwaniem, zaczajeniem się gdzieś na małą, bezbronną ofiarę… Zgadzam się w 100% , żeby nie dawać takich zdjęć do internetu. Ja na swoim fb mam zdjecia swojej córki, ale napewno nie takie , żeby ją skompromitować, żeby mi miała puźniej zazłe czemu takie zdjecia dałam na fb, ale mam na komputerze takie zdjecia i zastanawiam się teraz czy ich nie usunąć, bo słyszałam , że można obejrzeć kogoś pliki nie będąc w jego domu, tylko przez internet. Pozdrawiam Angelika ten filmik mi się podoba i jestem jak najbardziej na tak 🙂 Kochana wspaniale,ze poruszyłaś taki temat, naprawdę super! Buziaki wielkie dla ciebie :* Pojawiło mi się, że ktoś zlajkował… Nie mam pytań. Umieszczanie takich zdjęć i zamęczanie znajomych widokiem dziecka w każdej pozycji jest natręctwem. Jeśli ktoś chce pokazać to swoje cudne dziecko to może lepiej spotkać się ze znajomymi w realnym świecie. Męczą mnie ludzie którzy piszą o wszystkim na fb i zanim zjedzą obiad najpierw robią zdjęcie i wrzucają na fb by się pochwalić co się je. Chciałabym poruszyć jeszcze jedną kwestię związaną z wakacjami. Nie chwalcie się że przez najbliższe 2 tygodnie jesteście nad morzem lub w górach. Jest to wspaniała pokusa dla złodzieja. Ludzie nie bądźcie tacy naiwni z tym facebookiem i zacznijcie żyć w realu a nie w sieci! Pozdrawiam Myślę że warto pisać i uświadamiać ludzi jakim zagrożeniem jest sieć i facebook! Masz świetny głos, dykcje, potrafisz zaciekawić. Na dodatek mówi to facet (ja ;-p), pozdrawiam i czekam na więcej. Zgadzam sie z Toba w 100%. Trzeba byc ostroznym ze wrzucaniem zdjec do Internetu i dotyczy to rowniez naszych zwyklych zdjec. Nigdy nic nie wiadomo kto moze nasze zdjecie wykorzystac w niecnym celu, np. do zalozenia konta na nasze imie i nazwisko bez naszej wiedzy i zgody. Ludzi zlej woli jest naprawde duzo. Ciesze sie, ze dbacie o wizerunek Waszego skarbu i na pewno bedzie za pare lat wdzieczny za to. Jestescie madrymi rodzicami 🙂 To mi przypomniało, że na początku blogowania zdjęcie mojego smyka trafiło na demotywatory… Podtekst był na szczęście pozytywny, nic obraźliwego, ale co najlepsze – wiem na pewno, że zdjęcia użył ktoś z moich realnych znajomych… Wreszcie ktoś poruszył ten temat. Mam właśnie przyjąć do pracy kobietę-matkę małej kilkumiesięcznej dziewczynki na stanowisko przedstawiciela firmy. Kobieta mi się spodobała i nie mam zbyt wielkiego wyboru, ale nie wiem co zrobić. Oczywiście weszłam na jej profil na fb, aby sprawdzić kto zacz:) I cóż widzę? Jako zdjęcie profilowe pani wstawiła fotkę dwójki swoich dzieci – kilkuletniego chłopczyka ubranego od stóp do głów i maleńkiej dziewczynki ubranej od szyi do… pasa. A dół świeci obnażoną vaginą. Co żyje w głowie takiej matki???? Też mam córkę i do głowy by mi nie przyszło coś równie durnego. To powinno być karalne, jak w USA. czy przyjęlibyście taka matkę do pracy? A czy to ma coś wspólnego z jej pracą? Czy ta kobieta opiekuje się dziećmi, na przykład? Włażenie pracodawców na prywatne profile ludzi powinno się tępić. Przez okna do domu też byś jej zaglądała? Zgadzam się w 100%! Dziecko to nie piesek, zabawka, którym chcemy się pochwalić. To człowiek. Strasznie mnie dziwi, jak rodzina i znajomi tak chętnie publikują zdjęcia swoich dzieci na fb: począwszy od ciążowe go usg, na studniówce kończąc. Dziecko-niby ukochana istotka, a czesto traktowana jak przedmiot. Ja mam dwoje dziecimi nigdy nie zamieściłam żadnego ich zdjęcia w intrnecie w mysl zasady: samo zdecyduje, jak będzie chcialo pokazywać siebie i swoje życie w sieci. Nawet poprosiliśmy rodzinę, by nie zamieszczali takich zdjęć (nie był o łatwo ich przekonać, ale się udało;). Smutne jest tylko to, że poza Wami, znami tylko jedną parę, która ma podobne poglądy j nie upublicznienia zdjęć swoich dzieci. „Pupcia” jest ASEKSOWNA, a nie aseksualna! To duży błąd. Aseksualny może być człowiek, a nie jego pupcia. To jest bardzo ważny tekst. Sama jestem mamą i wielce mnie dziwi, jak można widocznie dla wszystkich umieszczać zdjęcia swoich nagich dzieciaków. Więcej ogłady mają chyba ludzie ze starszego pokolenia (ostatnio czytałam pytanie jednej taktownej nauczycielki, czy może w ogóle umieszczać foty swoich uczniów, i to jest fair! – a młode mamy czasami chyba mają koktajl zamiast mózgu (przepraszam!). Za 5, 10 lat nie będzie FB przesada naprawdę. Skoro teraz wrzucę zdjęcie noworodka to on za 15 lat w gimnazjum sięgnie po to zdjęcie , tak? Facebooka nie będzie ale zdjęcia zostaną… Nie słyszałaś nigdy powiedzenia „Internety zapamiętają” Mnóstwo ludzi kopiuje te zdjęcia na dyski, potem leci to wszędzie… Nie szanujesz swojej prywatności? Część tych argumentów jest kompletnie idiotycznych. Dodaj komentarz
Z rynku wycofywane są poszczególne partie słodyczy marki Kinder wyprodukowane w Belgii. Mimo to, niektórych dzieci nie udało się uchronić przed zatruciem. Trzyletnia dziewczynka z Wielkiej Brytanii trafiła do szpitala po zjedzeniu czekolady. Jej historia to ostrzeżenie dla wszystkich rodziców. Frima Ferrero wycofuje kolejne produkty, również w Polsce. Ze sklepów znikają znane słodycze marki Kinder, w tym wielkanocne partie, które wyprodukowano w belgijskiej fabryce. Oznaczonych produktów nie wolno podawać dzieciom. Ich spożycie może wywołać niebezpieczną salmonellozę. Tymczasem w Wielkiej Brytanii rośnie liczba zatruć wśród najmłodszych. Zgłoszono tam już 63 przypadki zatrucia, w tym 40 dotyczy dzieci poniżej piątego roku trzylatce, która zatruła się jajkiem Kinder Suprise, zrobiło się głośno za sprawą jej mamy. Kobieta szczegółowo opisała historię dziecka. Charlotte Elizabeth Wingfield z Wielkiej Brytanii na swoim profilu na Facebooku zaapelowała do innych rodziców:– Proszę, sprawdźcie daty swojej czekolady i wyrzućcie ją jeśli przydatność do spożycia mieści się w opisywanych zjedzone przez trzylatkę zostało wyprodukowane w belgijskiej zatrucia Salmonellą. „Miała martwe oczy”Zrozpaczona matka opowiedziała, jak wyglądały objawy zatrucia u dziecka po zjedzeniu czekoladowego jajka. Temperatura dziewczynki wzrosła do 39 stopni. Dziecko było na tyle osłabione, że przespało 21 godzin ciągiem. Rodzice mieli problem z wybudzeniem córki. Po przebudzeniu dziewczynka zachowywała się inaczej, niż zwykle:– Była bez życia. To był widok łamiący serce, patrzeć na moją zazwyczaj pełną energii i żądną przygód, aktywną dziewczynkę w zupełnie odmiennym stanie do tego, jak zachowuje się zazwyczaj. Miała martwe oczy – opisuje jednoznacznie stwierdził zatrucie Salmonellą. Dziewczynka została poddana leczeniu i po kilku dniach jej stan się poprawił, jednak jakiś czas później znowu trafiła do Jajka Kinder Niespodzianki produkowane są w Polskiej fabryce i nie dotyczy ich ta sytuacja. Jak rozpoznać zakażenie Salmonellą u dziecka?Zakażenie salmonellą u dziecka przebiega znacznie ciężej niż u dorosłego. Może też doprowadzić do poważnych powikłań. W sprzyjających warunkach salmonella może oprócz zatrucia pokarmowego wywołać też zakażenie ogólnoustrojowe. Jak rozpoznać zatrucie u dziecka? Najważniejsze objawy, które oznaczają, że należy zgłosić się do szpitala, to: wysoka gorączka apatia bóle brzucha wymioty biegunka nadmierna senność Źródło:
Koszulki dla dzieci z własnym nadrukiem - wyzwól dziecięcą radość! Spersonalizowaną odzież w sklepie stworzysz nie tylko dla dorosłych. Nasza bogata oferta pozwala na zaprojektowanie koszulki z własnym nadrukiem dla dzieci. Możesz przygotować projekt dla dzieci starszych, a także dla tych najmniejszych. Nie ograniczaj się w projektowaniu - wyzwól w nich dziecięcą radość i przygotuj wzór, którego nie znajdziesz w sieciówkach. Dzięki prostemu w obsłudze kreatorowi stworzysz koszulki dla dzieci z własnym nadrukiem zarówno dla chłopców jak i dziewczynek. Mamy dostępną szeroką rozmiarówkę od 104-140 cm, a także aż 7 kolorów. Taka koszulka z zabawną grafiką, na pewno przypadnie do gustu naszym małym klientom. Jak wspomnieliśmy możecie zaprojektować także body niemowlęce z własnym nadrukiem - taki projekt z napisem “Córeczka Tatusia” na pewno podbije serca rodziców, a dodatkowo będzie świetną pamiątką na długie lata. Koszulka dziecięca z własnym nadrukiem na zamówienie Czas odmienić garderobę Twojego dziecka! Jeżeli znudziły Ci się powtarzające się wzory w sieciówkach, MegaKoszulki przychodzą z pomocą. Dzięki kreatorowi nadruków stworzysz niebanalne koszulki dziecięce z nadrukiem, które będą dopasowane do Waszych potrzeb. Pełna dowolność w stworzeniu projektu pozwala na oznakowanie koszulek np. ulubionym zwierzakiem, pojazdem czy postacią z bajki, albo gry. Pozwól swojemu dziecku wybrać taki wzór, który z chęcią będzie nosiło. Możecie zdecydować się także na ciekawe napisy - np. Łobuziara, czy Superbohater [Imię] - masz pełną dowolność, postaw na oryginalność. Koszulki dostępne w naszym sklepie są wykonane z wysokiej jakości bawełny, a wykonywane na nich nadruki metodą druku cyfrowego są bardzo trwałe, bezpieczne dla dzieci oraz rewelacyjnie oddają każdy szczegół i intensywność kolorów. Twoja zaprojektowana koszulka będzie służyć dziecku na długo, dlatego nie zwlekaj i już dziś zamów wyjątkowe koszulki dla dzieci z własnym nadrukiem! Koszulki z nadrukiem nie tylko dla maluchów! Jak wiecie na mamy dostępną bogatą ofertę - oznakujesz u nas własnym wzorem koszulki z nadrukiem męskie, damskie, dziecięce, a także body dla niemowlaków. Oprócz tego znajdziecie też inne części garderoby takie jak bluzy, czapki, kurtki jeansowe, a także gadżety takie jak torby bawełniane, termosy czy kubki z własnym nadrukiem. Razem z nami możesz stworzyć koszulki z własnymi nadrukami dla całej rodziny. Będziecie wyglądać rewelacyjnie w dopasowanych strojach np. na niedzielnym spacerze. A może planujecie rodzinną sesję zdjęciową? Takie spersonalizowane koszulki nadadzą się idealnie! Skorzystaj z naszego kreatora nadruków i zaprojektuj ubrania swoich marzeń. Kreator jest bardzo prosty w obsłudze, dlatego każdy poradzi sobie ze złożeniem zamówienia. Potrzebujesz krótkiej instrukcji? Proszę bardzo! Wybierz swoją odzież lub gadżet do oznakowania. Wybierz kolor oraz rozmiar produktu. Wgraj swój projekt (pamiętaj o dobrej jakości - przynajmniej 300 dpi przy wymiarze 1:1). Jeżeli nie masz wzoru, wybierz coś z naszego darmowego banku zdjęć i klipartów, Możesz dodać własny tekst w wybranej czcionce, rozmiarze i kolorze, Zapisz swój projekt, albo od razu dodaj do koszyka, Po złożeniu zamówienia wystarczy już oczekiwać na kuriera! Jak widzisz w kilka kroków koszulka z własnym nadrukiem dla dzieci i nie tylko, może być Twoja. Nie zwlekaj, zamów już dziś! Koszulka dziecięca z własnym nadrukiem na prezent Koszulki dla dzieci z własnym nadrukiem to także świetny pomysł na prezent. Możesz wybrać coś z naszych gotowych wzorów, albo możesz samodzielnie zaprojektować oryginalny wzór. Postaw na projekt dopasowany do dziecka, które chcesz obdarować, a na pewno będzie zadowolone. Jeżeli nie wiesz co jest teraz na czasie, poproś rodziców malucha o pomoc - na pewno doradzą jaki wzór najlepiej wybrać. Oprócz klasycznego znakowania na koszulce, możesz także stworzyć projekt oznakowania całości materiału. Koszulka dziecięca fullprint z własnym nadrukiem będzie jeszcze bardziej wyjątkowa niż taka klasyczna. Razem z nam możesz tworzyć wyjątkowe prezenty na każdą okazję. Pobudź swoją wyobraźnię i zaprojektuj oryginalne upominki, które zostaną z Twoimi bliskimi na długo! Zawsze najwyższa jakość Wszystkie artykuły z naszej oferty są wysokiej jakości. Od lat testujemy i sprawdzamy różne materiały, żeby stworzyć dla Was najlepsze produkty. Nasze koszulki, bluzy czy gadżety dostosowane są do druku na naszych maszynach. Drukujemy metodą trwałą i pozwalającą na maksymalne oddanie kolorów i szczegółów grafiki. Dlatego nasze znakowanie prezentuje się zawsze rewelacyjnie. Dodatkowo odzież wykonana z wysokiej jakości bawełny, świetnie się nosi i nie kurczy się w praniu. Dbamy o jakość na każdym kroku, dlatego na pewno będziesz zadowolony. Nad zamówieniami czuwa Biuro Obsługi Klienta, dlatego jeżeli masz jakieś pytania czy wątpliwości, skontaktuj się z nami.
Nie możesz nacieszyć się swoim noworodkiem, jest taki kilka wskazówek, jak zrobić profesjonalnie wyglądające zdjęcia na zaproszenia urodzinowe:Zaczekaj aż zaśnie – noworodki łatwo jest ułożyć do snu i trudno z naturalnego oświetlenia i to w dużych ilościachZastanów się nad tłem i nad tym, co widać w kadrzeZrób zbliżenie – nie ma nic piękniejszego od śpiącego tyle zdjęć, ile możesz – w 50 próbach trafisz na idealne ujęcieGdy dziecko dorasta, zauważysz, że nie będzie siedzieć spokojnie i niechętnie uśmiechnie się do aparatu, ale warto czekać na to idealne ujęcie do albumu. Kilka pomysłów na świetne, naturalnie wyglądające zdjęcia dziecka:Uchwyć dziecko w momencie, w którym czuje się swobodnieZapomnij o pozowaniu: im dłużej będziesz czekać, tym mniej prawdopodobne będzie, że uchwycisz uśmiech. Po prostu zrób zdjęcie, gdy Twoje dziecko leży na brzuszku lub kiedy się bawi. Pomaga też przyklęknięcie, zajęcie pozycji siedzącej lub leżącej, aby ustawić obiektyw na poziomie oczu wymuszaj uśmiechuIm bardziej naturalny uśmiech, tym zdjęcie będzie lepsze. Spróbuj zrobić zabawną minę, aby zachęcić dziecko do uśmiechu. W przypadku starszych dzieci spróbuj się powygłupiać lub przypomnij dziecku coś zabawnegoNie przestawaj pstrykać zdjęćNiezbędne w fotografii dziecięcej: zrób tyle zdjęć, ile się da. Zamiast próbować zrobić jedno idealne zdjęcie, zrób ich wiele pod różnymi kątami. Prawdopodobnie dziecko będzie się kiwać, wiercić lub kichać akurat w momencie robienia zdjęcia, więc im więcej ujęć zrobisz, tym większa szansa, że trafisz jakieś wyjątkoweUstaw szybkość migawkiSzybsza migawka pomaga uchwycić wyraźny obraz bawiącego się dziecka, nawet gdy biega, podskakuje, kręci się lub bawi. Im większa szybkość migawki, tym mniej rozmazane będzie wszystkich porad dotyczących fotografii dziecięcej najważniejsza jest taka: wydrukuj swoje zdjęcia! Przerzucanie zdjęć w albumie jest znacznie ciekawsze od oglądania ich na ekranie aparatu. Nie pożałujesz tego!
Przedmiotem aukcji są koszulki z dowolnym NADRUKIEM, TEKSTEM, ZDJĘCIEM!!!. W ofercie posiadamy koszulki męskie, damskie oraz dziecięce we wszystkich dotyczy 1cm2 NAS SAM DECYDUJESZ ILE BĘDZIE KOSZTOWAĆ TWOJA KOSZULKA!!!!Projekt wykonywany jest gratis po zakupie WYCENIAMY KOSZULKI:1 sztuka = 1cm2 nadrukuAby okreslić końcową cenę koszulki prosimy o przesłanie projektu nadruku który Państwa interesuje jako zapytanie do JAKI SPOSÓB SZYBKO ZAMAWIAĆ KOSZULKI:1) Pierwszy krok to przesłanie projektu celem określenia ilości cm2 nadruku2) Informujemy jaki bedzie końcowy koszt koszulki i podajemy ilość sztuk które trzeba zalicytować3) Przekształcenie pliku przesłanego na projekt komputerowy który pokaże jak będzie wygladała koszulka4) Przesłanie e-mailem projektu do Państwa w celu akceptacji5) Wykonanie koszulek następuje w ciągu 5-9dni po zaksięgowaniu wpłaty na naszym możliwość wykonania nadruków w różnych miejscach na koszulce (np. kark, rękawek, bok)Przed dokonaniem zakupu prosimy o kontakt mailowy lub telefoniczny celem dopowiedzenia róznież na pozostałe nasze razie pytań i wątpliwości dotyczących prezentowanych przedmiotów proszę o kontakt: biuro@ tel. 668-442-122ZAPRASZAMY!Koszulki męskie opis:T-Shirt męski z krótkim rękawem. Brak bocznych szwów. Podwójne szwy na ramionach. Wzmocniony lycrą ściągacz. Taśma 100% POLIESTERRozmiary: XS / S / M / L / XL / XXL / 3XLGramatura 160gKoszulki damskie opis:T-Shirt damski z krótkim rękawem. Brak bocznych szwów. Podwójne szwy na ramionach. Wzmocniony lycrą ściągacz. Taśma 100% POLIESTERRozmiary: S / M / L / XL / XXLPakowanie:Gramatura 160gKoszulki dziecięce opis:T-Shirt dla dzieci z krótkim rękawem. Brak bocznych szwów. Podwójne szwy na ramionach. Wzmocniony lycrą ściągacz. Taśma 100% POLIESTER Rozmiary: 3-4 / 5-6 / 7-8 / 9-11 / 12-14T-Shirt JUNIOR - TSRK1503-45-67-89-1112-14wzrost (cm) 110-122 122-128 128-134 134-140 146-152 szerokość (cm)3235384143Gramatura 160g
kinderki z własnym zdjęciem