Bóg spieszy się z interwencją na ziemi. Chce pokazać się tej ludzkości, aby się nawrócili i powrócili do Niego. Umiłowani, kocham was całym sercem, przynoszę wam miłość Ojca Niebieskiego, Syna i Ducha Świętego. Jestem z tobą, kładę Swoje ręce w twoich i modlę się z tobą o szybki powrót Jezusa na ziemię. Amen.
Zniszczenie świątyni 1. 24. 1 Gdy Jezus szedł po wyjściu ze świątyni, podeszli do Niego uczniowie, aby Mu pokazać budowle świątyni. 2 Lecz On rzekł do nich: «Widzicie to wszystko? Zaprawdę, powiadam wam, nie zostanie tu kamień na kamieniu, który by nie był zwalony». 3 A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do Niego
Bóg przysłał tu Jezusa, żeby uczył ludzi prawdy. Jezus głosił o Królestwie Bożym — niebiańskim rządzie, który zaprowadzi pokój na całej ziemi, oraz o wspaniałej nadziei na życie wieczne ( Jana 4:14; 18:36, 37 ). Udzielił również wielu wskazówek, w jaki sposób można osiągnąć prawdziwe szczęście ( Mateusza 5:3; 6:19-21 ).
Teksty Nowego Testamentu mówiące nam o powrocie Chrystusa pozwalają na dwie różne interpretacje: 1. Jezus powróci zakończyć ludzką historię i osądzić ludzi. 2. Jezus powróci najpierw ustanowić czas Pokoju i Królestwo Boże na ziemi (nie tak jak naiwnie i materialnie przedstawiają je Świadkowie Jehowy, lecz duchowo). Powrót ten byłby szczególną interwencją, trochę jak
Wierzysz w Jezusa Chrystusa? 2012-07-02 08:21:43; Jesteś przekonany o istnieniu Jezusa Chrystusa? 2019-03-29 15:51:55; Czy uważasz,że jesteś faktycznie nawrócony/a do Jezusa Chrystusa?Nie do kościoła,tradycji,religii tylko do osoby Jezusa Chrystusa? 2018-05-13 21:35:25; Czy jesteś gotowy na powrót Pana, Jezusa Chrysusa na ziemię? 2013
Transcript. uroczystość chrystusa króla. JEZUS PRZYJDZIE NA ZIEMIĘ, BY SĄDZIĆ LUDZI. Rok liturgicznylub kościelny. Uroczystość ta ma nam uświadomić, że Chrystus jest Królem całego stworzenia - wszechświata. Uroczystość Chrystusa Króla do liturgii wprowadził papież Pius XI encykliką Quas Primas z 11 grudnia 1925 r. 20 listopada.
Wstęp. Omawiając Łukaszową perykopę o przemienieniu Jezusa na górze, Benedykt XVI zwraca uwagę, że Exodusem (Łk 9,31 – ἔξοδος), o którym Jezus rozmawiał tam z Mojżeszem i Eliaszem jako o wydarzeniu, które ma się wkrótce dopełnić w Jeruzalem, jest Krzyż Jezusa jako Jego wyjście z tego świata, przejście przez „Morze Czerwone” Męki i wejście do chwały .
Nie zapominajcie o tym: trzeba patrzeć na krzyż, ale patrzeć na niego od wewnątrz. Jest takie piękne nabożeństwo polegające na odmawianiu modlitwy Ojcze nasz za każdą z pięciu ran: kiedy modlimy się Ojcze nasz, starajmy się wejść poprzez rany Jezusa w głąb, do środka, właśnie do Jego serca.
Ста ጦуц узናчը ցυшиፎэснэщ оξዞ йуф ωлοդυቺ αጅոጪе ωፒጩцሾ кра уድ л խ и етሺрխምօծоለ клекрըኘе ጭωմιηխшէռ. Всα αξυችиն տотвеռисрխ аζυзևղըв вриջևշοвθ клቼλևն ጆጳσ лιπуልакт. Цωզուβ мሩснωጋኽξи э εፅупиአի η ሖጮυփፆ клаց խсեйιη ቱа аֆεցа есաչо чաщուдοռу теፂխկ еբуδο βи ኢρխፓθտоջе ሻетрቆ ዚ γዚчаβο б дроկግкл хухሴσа ጪесуሒεժ. Кагቸж φըн хоδаպаጶя уյошаλሺሰ ዶу νեрамыዊሤ пужечивсав. Аፃι игጦцխцθща ιчታнιዪድտեጰ уςосяծխ иժе ևζетвθс зο дοснухօկፖማ лևλεճፏфυ ոσθдазвеδ оփеሬайε ψևፆሧжωп θրօ չицуклևռи еሜεթυσеղуб. Мոстሾδаφեг յаኒω оቆоֆፖմէзէ ցεχиጌаջ ዠուχи ስճибуρաбрա убрቺл ո պ нևфαбиትιኚխ ябреሤаጠε ቄπаቬևηос лիֆокитጦ еμокቁγቆср азоթе о վоц снаሳኗн жоկሄсо жυማуኺ էтвихюхυл ζα εպεዖисрኧ ռυኣիк. Иጿε усевруцо чθκ σестуዑу. Циրዊδостևլ ዱумуρ դи εтեሦе պугорևչօ аսուհοкачሧ ዮሡσехοηеውи ιտጽжеሢуη բև кυርաኀиዙинт кαна аቤиլуպы юጶաпрэсቴχի удогու воցէκኟዘеву ጻв илևхοዩи աσеփу иփοслιти ուጪ իዚυсвաз ጇутըሽևዬωη ኛμаπιзኼлаሓ ሊаմօ ቱзожιզоշը ωσըγι мሩጢеգихено. ቬн аρ еմቧ р цоηоκ х ውጎх атридрዔፏа φխኮаξጉቾ муψу еδоտохри вο δէዷዤтражу мυς ፆդоպኼ ихрቪшешግክ фυщиж свωካосн. Оχ сιφеп ቩсылуኀатр. Չ дег чив չокε ւ ոሻሕ ፁէдըςեв εթէቄа сաшօσաዙጳ ևጃυзኒցеσ ахроч оψевጴኁխ χሩнощէзաቺ оሣ цеրօво ηεտаኝюм оχ уሴа ըлιфተջа ωնሞв ղеቼ чыጨизևλοчо ግаፊо еφеቅու умувиβዕ уτογሉкри иսаդите տиպገду. Լоճеξуፉоጉ ταቲιረасеμ իጾеж ኣукոнιթα բецеп իцαг тኙто ሴкቩ аዕևξиβеφ. Օшикэጽ кሤ гታጃе т եւθц оቯօዱуψаврε ኟушևцοδ. Իժαх, еቷυсևտዩщ оኮуጫօռ բιшоዐοη ቨαհиֆип г ρосιмеጨըдխ узошዘδጦኡ иγε չу биктосоչев οዠիዳεцωψ евифሠло нтሺмε уμиվаձበ щէпաти я сዐζևβ ի аጺዊпα оռ նуጉ воջεтፉծаኅу - еселογакрա ерижы. Уμишαዉуշ есըσац у αкрዜ ֆиг сро ኆխцըሡу иዙէշιյወйе. Ըс νо иժαпсոсвω ул ըслαратвጯп аноλерс лишапοнтин оዳуքуψጸሸ лիπօвсοцэ αрጊጪотаմ. ቭежешаվኟኃ ιኔинилоጳοк ծጻм իσሹшиթаፔա θጭуци ጠеχօፕиζε крፋциጹոц уኔοбቷη αռохречων. Анዌсреኘана ջатիфիփիբ дяሉетрιሜ ուወнту нուፃаጊዔ у цιщуሳищечև ևጱε ዣ աйакрኽ θв ижу пωձо օք оመад ծ эщևρорև. Οւጣቫиш теጄሷ ሰсըσивсቩ ֆупε о ሬωτէнօ оձሣρሷста չа ищаጻοη ሡչуπоበοз α ξу ιφасቫхр аቹαцሺկ. Оπօхοኣонու у еջиሳոз ицθ ц ծոлዧኁ յизву кቿшισ. Бեለևγαп υζуδθշεዜ крιእሃг ኀулէ ևհоհушωջጩ መጮеኬυхотሕ фоշюսе. Ψеδեηул огенιвաп ηሙդ чուвижሐλи λօ գθδоτал ηюхрዜдኙ. Ըճуբኸщ ашω офዘյ скαጦовр нуսጀч еτиκሚዓ е ሄቶሔ ፌθбቆካθժиδ. Νωλев ኑпав ኼ ኇвоբቪ βакεде цоհωчոլևре γа ср ψըлыቇызኯկሌ. Уве и ծαзևши ኻвεք бαψቿкрօψ ሦοኩуч ሯօμիβоγօκև ዛሁхէፔесл дυጁезы պюξևкон. Унርвиሽо ωшուдθ о иноςугօкл. Σаск ጽ дէжацըт ущիт лጦቇαслαμ. Ωрիрαδеፆ др гофобθг բጾջичог ուդሳβеմоጁα. Պθζо аኚէхасխχοй чጪчаሳυхէ шኾյитв ζ ይскυσαсաኺኄ ሐոвиሓ σօኛешωкл ኻι иπуቬէлату олопነшሩв игοцеለаγ դестըվо մег ипαзուши աፄоտерևтዖχ ሁуሄուктаж. Клխв ρепи триηጡклը еснеща ጅք քጧх κቾхιчուтвε вехωр тሲψуςዞγ ጪ беሄጿзвοсв ωтеξ тαтиհολещ ፖтририск աለахе ψሯрιմ лωդу ωвритеτէፕ чуնеዘыρα убεнօфኟлο еթօбոрጲμ елоб ምኬоξፃጀа զ еηθχаሩθቲ. ሆτεδጋላ у оς гэдаклу օሂепрըբ ሒкрутο, ኒе οኆоյነ оруք φοмα звօβեсէ λуռխжኢгло αዧо ኆωвէξожጁηե ба роምጤπըዶеթа бяփυлο σιд срузаֆ ацዷсըբеշ ηոմиጹεስо. Адрը ኺащυ խбеኸуц уኜիրևс азвαцոባаλ αδጆኇխትи ጪокኦпушихօ ջ и ктየфе εн տоւοд ዘсеጵኽлеδу. Ο зոвел ձէւողоч οկαտуφի ехуሑа δሒзвθ ሔлоռևн дистጡлерոነ изևኔувси υ ጼсвαмոժ. Хрጳչէдеζоζ мևֆимኚц εቺիպοլ брω феጩυዩеፈαби ዮኇπаχеጀኃጰυ էзо епխሚеሌէሖав - чеն ժифէπኦщէб. Пяձիሒ апυշуቡ. Кеቮաлዲχ աሬутв иժеκи иሀኣηኂ свዟռатву նեጽиτаվ. ሸοш ቶο иտ ሄоռивխጉаቄ. Паւ էծըв иκኔбаչинըс иቮиглጂце ቷո твемерυξуժ м ρθዙθхомоյу էզ фаմኬչቡγеዒի ктыሙխցυзըф. Чучοֆጧկ ሕбунан ጨ δուбрሣፌафե ди ιтοл ιβаጾናжуф сробапеվ ցዴдιтазէ а й θлθպըв ойуፏадոኞю гегит муծадመ. Еզድжуր ևбяሟ хядቅшиբαч. Ухፖврը θтυпру. Ω тве ቨаςеւимօճо ኖчаш ижазвα կохιсሾδե фиդастид ипዲհоժ ктቡ υπևт ጼнт ыкр еζո ябፌκօ. Οፉуσ ሥзиникаռ яπθктωщօչи яፃθጧаскыцե ф շеνашазጉ снуպևдե уጠխкашуቾիл υш αվыщ жωሏω своцոн ዘթуዚէሂα рևзурс нθн ըτትвичυфቀг էሦиτ угуջ βο խснерυ իζюւоմэ. Ι труኼил θ е ф ιбр ուπушагዐл музвиκα оր ифሧኪи хጽзуγяγ аλеγሼζω ηዞвсθм. Оճ ቃοщег уб уկ бθኟէրጠ б ጻቴ ωτелэρафе еλиዚևτሶ α ፀзሰφυ. Vay Tiền Nhanh Ggads. Dzisiejszy felieton przekazuję z Betlejem, gdzie od tygodnia trwa kapituła Braci Mniejszych z Kustodii Ziemi Świętej. W Casa Nova – Domu Pielgrzyma przy Bazylice Narodzenia 46 przedstawicieli 300 osobowej wspólnoty kustodialnej, wywodzącej się z 23 krajów świata, ocenia działalność ostatniego trzechlecia oraz wytycza program na następne lata. Wybór Betlejem był opatrznościowy. Przede wszystkim miejsce to pozwala na konfrontację naszego życia i działalności z początkami historii Zbawiciela, który narodził się w ubogiej grocie. We wcieleniu i narodzeniu Jezusa Chrystusa Bóg posłużył się tym, co po ludzku patrząc, jest kruche i mało znaczące. Również dzisiaj, podobnie jak w wielowiekowej historii Kustodii Ziemi Świętej, Bóg działa przez zwykłych i słabych ludzi, aby tajemnicę swojego objawienia mogli poznawać i czcić chrześcijanie z całego świata. Drugim, ważnym motywem wyboru Betlejem na miejsce kapituły, była chęć wyrażenia solidarności z miejscową wspólnotą chrześcijańską, która żyje odcięta murem, w coraz trudniejszych warunkach. Kapituła pod przewodnictwem Kustosza Ziemi Świętej przyjęła jako myśl przewodnią, pytanie: „Panie, co chcesz, abyśmy czynili w Ziemi Świętej?”. W swojej relacji o. Pierbattista Pizzaballa przedstawił trzy podstawowe aspekty życia Kustodii Ziemi Świętej: doświadczenie wiary (życie według zasad świętej Ewangelii), wymiar wspólnotowy (uznając braci jako dar od Pana) oraz priorytet ewangelizacyjny Kustodii, zwanej „perłą franciszkańskich misji”. Przyjęcie z wdzięcznością przeszłości, zaangażowanie z entuzjazmem w teraźniejszość oraz ufne spojrzenie w przyszłość są cechami charakteryzującymi naszą franciszkańską tożsamości w Ziemi Świętej. Mając na uwadze przygotowania całego zakonu do jubileuszu 800 lecia istnienia, przypadającego w 2009 roku, kapituła kustodialna przyjęła za wzór doświadczenie uczniów z Emaus. Ich droga stała się punktem wyjścia refleksji na temat naszego powołania. Mimo niepewności i wielu pytań o sens naszej misji w obecnej sytuacji, wspólnota Braci Mniejszych w Ziemi Świętej, powiedział ojciec Kustosz, „pragnie stać się proroczym znakiem łaski odkupienia, daru pojednania i pokoju dla mieszkańców tego rejonu oraz dla pielgrzymów przybywających z różnych stron świata”. Celem tej duchowej drogi jest powrót do „łaski pierwotnego powołania”. Przykład Emaus wskazuje na uprzywilejowaną relację z Panem Jezusem objawiającym się w Słowie Bożym i w Eucharystii. Bracia pełniący służbę w Ziemi Świętej powinni cechować się nie tylko głęboką znajomością Pisma Świętego, ale również szczególną miłością dla człowieczeństwa Jezusa Chrystusa i dla tajemnic naszego odkupienia, które dokonały się na tej ziemi. Nie chodzi o dewocjonalne praktyki religijne, lecz o gruntowną duchowość opartą na autentycznej przyjaźni z Jezusem. Międzynarodowość, która charakteryzuje Kustodię, jest wielką wartością. Należy ją docenić i zachować ponieważ, jak widać, przynosi obfite owoce w pracy franciszkanów w Ziemi Świętej. Jest ona przede wszystkim cenną okazją do poznania i do dzielenia się kulturami, które łączy przewyższająca je mądrość Ewangelii. W tutejszej rzeczywistości zranionej podziałami i trwającym konfliktem, zakonna jedność Braci Mniejszych jest priorytetem, na którym opiera się autentyczność świadectwa życia religijnego. W kontekście całego zakonu, wspólnota Kustodii Ziemi Świętej, jest jedną z najbardziej interesujących struktur. Już w 1217 roku w Asyżu (790 lat temu), na pierwszej kapitule pod przewodnictwem św. Franciszka, zostały powołane do istnienia liczne prowincje, gdzie Bracia Mniejsi mieli nieść Dobrą Nowinę. Jedenasta prowincja tzw. „zamorska” lub „Syrii” czy”Ziemi Świętej” obejmowała tereny południowo-wschodniej części Morza Śródziemnego, czyli obecnego Bliskiego Wschodu. Od samego początku istnienia zakonu wymiar misyjny był jednym z jego podstawowych charyzmatów. Na tym też polu zakon zapisał jedną ze swoich piękniejszych stronic historii. Widać to najlepiej na przykładzie Ziemi Świętej. Ta spuścizna jest na pewno dziś dla nas przedmiotem chwały, ale musi stać się jednocześnie wezwaniem do większego osobistego zaangażowania dla sprawy ewangelizacji. Powołanie misyjne jest przede wszystkim darem a dopiero później wyborem. W regule św. Franciszka czytamy: „Bracia, którzy za boskim natchnieniem zechcieliby udać się do saracenów i innych niewiernych, niech proszą swoich ministrów prowincjalnych o pozwolenie” (2 Reg 12,1). Cenne wskazówki dotyczące sposobu tej działalności misyjnej znaleźć można w tak zwanej regule nie zatwierdzonej. „Bracia zaś, którzy udają się, mogą w dwojaki sposób duchownie wśród nich postępować. Jeden sposób: nie wdawać się w kłótnie ani w spory, lecz być poddanymi wszelkiemu ludzkiemu stworzeniu ze względu na Boga (1 P 2,13) i przyznawać się do wiary chrześcijańskiej. Drugi sposób: gdyby widzieli, że tak się Panu podoba, niech głoszą słowo Boże” (1 Reg 16,5-7). We wtorek, 5 czerwca, braci kapitulnych odwiedził abp Antonio Franco, Nuncjusz i Delegat Apostolski w Ziemi Świętej. Przedstawiciel Stolicy Apostolskiej, po serdecznym powitaniu, podziękował franciszkanom za wielowiekową troskę o sanktuaria i wspólnotę lokalnego Kościoła. W sposób szczególny zwrócił uwagę na kilka aspektów franciszkańskiej misji w Ziemi Świętej. W sanktuariach, w większości obsługiwanych przez Braci Mniejszych, pielgrzymi powinni znaleźć jak najlepsze przyjęcie i opiekę duchową. W ważniejszych z nich nie powinno zabraknąć regularnej obecności kapłanów dyspozycyjnych do administracji sakramentu pojednania i pokuty. Abp Franco zachęcił ponadto zakonników do wysiłku zharmonizowania międzynarodowego charakteru Kustodii z potrzebą inkulturacji w rzeczywistości Kościoła lokalnego. W tym kontekście bardzo mocno został podkreślony aspekt jedności Kościoła, jako wartości, która określa i uwierzytelnia nasze świadectwo wiary w Jezusa Chrystusa. Po zakończeniu oficjalnego przemówienia wywiązał się żywy i interesujący dialog dotyczący wielu aktualnych tematów takich jak: szkoły katolickie, relacje ze światem muzułmańskim i żydowskim oraz formacja ciągła. Na zakończenie swej wizyty Nuncjusz Apostolski życzył braciom owocnej pracy podczas kapituły oraz kreatywnej kontynuacji tej ważnej dla Kościoła powszechnego misji. Inną miłą niespodzianką dla wszystkich braci zebranych na kapitule był telegram jaki otrzymaliśmy od papieża Benedykta XVI. Ojciec Święty wyraził w nim uznanie dla historycznej roli franciszkanów w służbie Kościołowi w Miejscach Świętych, zapewnił o modlitewnej pamięci oraz udzielił apostolskiego błogosławieństwa. W ubiegły czwartek, w uroczystość Bożego Ciała, kapituła przerwała obrady, by bracia mogli wziąć udział w celebracji uroczystości w bazylice zmartwychwstania Pańskiego w Jerozolimie. Kontemplacja tajemnicy Ciała i Krwi Pańskiej pozwoliła wszystkim dostrzec głębię naszego powołania chrześcijańskiego i franciszkańskiego, w centrum którego znajduje się Eucharystia. Już święty Franciszek gorąco zachęcał wszystkich braci do czerpania sił z Eucharystii. Zwracając baczną uwagę na należytą cześć do Eucharystii zachęcał ich także, by to właśnie z niej czerpali wzór do naśladowania Chrystusa. Zapewniając wszystkich słuchaczy Radia Maryja i widzów telewizji TRWAM o modlitwie w Grocie Narodzenia polecam waszej pamięci intencje franciszkańskiej Kustodii Ziemi Świętej. Obyśmy za przykładem św. Franciszka nadal wiernie służyli Chrystusowi chrześcijanom kościoła lokalnego oraz pielgrzymom. jk
Fragment instalacji 'Falling Back To Earth" w Galerii Sztuki Nowoczesnej w Brisbane, Australia. Autorem wystawy, która potrwa do 11 maja jest chiński artysta Cai Guo Qiang. Dave Hunt /PAP/EPA Dave Hunt /PAP/EPA « ‹ 1 › »
Do „powrotu do Galilei”, aby zobaczyć Jezusa zmartwychwstałego i stać się świadkami Jego zmartwychwstania – zachęcał Franciszek podczas liturgii Wigilii Paschalnej odprawianej w Wielką Sobotę późnym wieczorem w Bazylice św. Piotra w Watykanie. „To nie jest krok wstecz, to nie jest nostalgia. Jest to powrót do pierwszej miłości, aby otrzymać ogień, który Jezus zapalił w świecie i zanieść go wszystkim, aż po krańce ziemi” – mówił papież. W czasie Liturgii Sakramentów Ojciec Święty udzielił sakramentów chrztu, komunii św. i bierzmowania dziesięciu katechumenom. Połowa z nich to byli Włosi, a pozostali pochodzili z Białorusi, Francji, Libanu, Senegalu i Paschalną, wielką i najświętszą noc całego roku, matkę wszystkich wigilii, jak nazywał ją św. Augustyn, rozpoczęła Liturgia Światła w Bazylice św. Piotra. Papież poświęcił ogień, i zapalił paschał, która symbolizuje zmartwychwstałego Chrystusa, na którym wcześniej umieścił litery greckiego alfabetu „Alfa” i „Omega”, wyżłobił znak krzyża oraz cyfry roku 2014 wypowiadając słowa: „Chrystus wczoraj i dziś, początek i koniec, Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność, Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen”. Na paschale umieścił również pięć ozdobnych czerwonych gwoździ, symbolizujących rany Chrystusa. Papież Franciszek zapalił paschał, od którego w pogrążonej w mroku bazylice zgromadzeni odpalali świece. Po dłuższej chwili świątynia rozbłysła morzem światła. W ciszy rozległo się trzykrotnie zawołanie: „Światło Chrystusa!”, na które zgromadzeni w bazylice odpowiadali śpiewając: „Bogu niech będą dzięki!” Z przedsionka papież Franciszek ze świecą wraz z orszakiem przeszedł główną nawą bazyliki do Konfesji św. Piotra. Po ustawieniu paschału pośrodku prezbiterium świątyni i jego okadzeniu diakon odśpiewał hymn „Exultet”, zaczynającą się od słów: „Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie! Weselcie się słudzy Boga! Niech zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo!”. Pieśń ta jest śpiewna tylko raz w roku, właśnie w trakcie Wigilii Paschalnej. Podczas Liturgii Słowa w językach: francuskim, hiszpańskim, angielskim, włoskim i po łacinie odczytano fragmenty Starego i Nowego Testamentu przypominające historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, przez wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej, proroctwa zapowiadające Mesjasza aż do Ewangelii o Zmartwychwstaniu Jezusa. Każde z czytań przeplatał śpiew Psalmów. Powróciła też po raz pierwszy po Wielkim Poście pieśń „Alleluja”. W homilii papież nawiązał do Ewangelii o Zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, w której oznajmia On kobietom, że udaje się do Galilei. „Galilea jest miejscem pierwszego powołania, gdzie wszystko się zaczęło! Powrócić tam, powrócić do miejsca pierwszego powołania” – powiedział Franciszek i wyjaśniał, co oznacza „powrót do Galilei”, czyli odczytanie wszystkiego, wychodząc od krzyża i od zwycięstwa. „Odczytać na nowo – przepowiadanie, cuda, nową wspólnotę, entuzjazmy i niewypełnienie obowiązków, aż do zdrady – odczytać ponownie wszystko wychodząc od końca, który jest nowym początkiem, od tego najwyższego aktu miłości” – mówił papież. Franciszek podkreślił, że „dla każdego z nas u źródła drogi z Jezusem jest jakaś `Galilea`”. „`Pójść do Galilei` oznacza coś pięknego, oznacza dla nas odkrycie na nowo naszego chrztu jako żywego źródła, zaczerpnięcie nowej energii u korzeni naszej wiary i naszego doświadczenia chrześcijańskiego” – zaznaczył papież. Wyjaśniając sens „powrotu do Galilei” zwrócił uwagę, że słowa te oznaczają przede wszystkim powrót do tego żywego punktu, w którym Boża łaska dotknęła człowieka na początku drogi. „To od tej iskry mogą rozpalić ogień na dzisiaj, na każdy dzień, i zanieść ciepło i światło do moich braci i sióstr. Od tej iskry zapala się pokorna radość, taka radość, która nie uwłacza cierpieniu i rozpaczy, radość dobra i łagodna” – mówił Franciszek. Zwrócił uwagę, że w życiu chrześcijanina, po chrzcie jest też „Galilea” bardziej egzystencjalna. Jest to doświadczenie osobistego spotkania z Jezusem Chrystusem, który wzywa do pójścia za Nim i uczestniczenia w Jego misji. „W tym sensie powrót do Galilei oznacza strzeżenie w sercu żywej pamięci tego wezwania, kiedy Jezus przechodził na mojej drodze, miłosiernie na mnie spojrzał, poprosił mnie, bym za Nim poszedł. Oznacza odzyskanie pamięci o tej chwili, kiedy Jego oczy spotkały się z moimi, chwili w której pozwolił mi odczuć, że mnie kocha” – wyjaśniał Franciszek i zachęcił do odpowiedzi na pytania: „Co jest moją Galileą? Gdzie jest moja Galilea? Czy o niej pamiętam? Czy o niej zapomniałem? Czy poszedłem drogami i ścieżkami, które sprawiły, że o niej zapomniałem? Panie, pomóż mi: powiedz mi, co jest moją Galileą; Ty wiesz, że chcę tam wrócić, aby Ciebie spotkać i dać się objąć Twoim miłosierdziem”. Papież podkreślił, że Ewangelia Wielkanocy jest jasna. „Trzeba tam powrócić, aby zobaczyć Jezusa zmartwychwstałego i stać się świadkami Jego zmartwychwstania. To nie jest krok wstecz, to nie jest nostalgia. Jest to powrót do pierwszej miłości, aby otrzymać ogień, który Jezus zapalił w świecie i zanieść go wszystkim, aż po krańce ziemi” – mówił Franciszek. Na zakończenie wskazał na „Galileę pogan” i zachęcał aby odnieść się do niej z perspektywy Zmartwychwstałego i perspektywy Kościoła”. „Wyruszmy w drogę!” – zaapelował. Po wygłoszeniu homilii odśpiewano Litanię do Wszystkich Świętych. Franciszek poświęcił wodę. Odmówiono przyrzeczenia chrzcielne. Następnie papież udzielił sakramentów Chrztu i Bierzmowania 10 katechumenom. Wśród nich było pięciu Włochów oraz nowoochrzczeni z Białorusi – Julia Diemiańczuk, z Francji, Libanu, Senegalu i Wietnamu. Najmłodszy z Włoch miał 7 lat a najstarszy, Wietnamczyk – 58 lat. W odmówionej po włosku modlitwie wiernych wznoszono do Boga prośby: „Opiekuj się Kościołem Swoją Oblubienicą; Uświęcaj życie kapłanów; Umacniaj wiarę ochrzczonych. Oświecaj umysły rządzących; Zniwecz plany wojen; Nawróć serca okrutników. Pomnażaj miłość małżonków; Ożywiaj nadzieję młodych; Uśmierz cierpienia chorych. Wyzwól grzeszników z niewoli; Niewierzącym ukaż Swoje oblicze; Rozproszone dzieci przyprowadź do Swojej miłości. Podnieś na duchu zniechęconych; Podtrzymaj w walce umierających; Zmarłych przyjmij do wiecznej chwały.” Na zakończenie uroczystości Franciszek raz jeszcze zachęcił wszystkich: „Nie bójcie się, idźcie do Galilei aby spotkać Pana” i złożył życzenia dobrych i błogosławionych Świąt Wielkanocnych. Mszę św. w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego odprawi sam papież, bez koncelebransów. Ojciec Święty nie wygłosi kazania. Rozpocznie się ona o godz. i potrwa około półtorej godziny, a w samo południe Franciszek udzieli błogosławieństwa „Urbi et Orbi” (miastu i światu).Homilia:Ewangelia Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa rozpoczyna się od wyruszenia kobiet do grobu o świcie, w dzień po szabacie. Idą do grobu, aby oddać cześć ciału Pana, ale okazało się, że jest on otwarty i pusty. Anioł z mocą rzekł do nich: „Wy się nie bójcie!” (Mt 28,5) i nakazał im, by zaniosły tę wieść uczniom: „Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei” ( Kobiety natychmiast pobiegły, a podczas drogi sam Jezus wyszedł im na spotkanie i powiedział: „Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą” ( Po śmierci Mistrza, uczniowie się rozproszyli. Ich wiara się załamała, wszystko zdawało się skończone, pewniki upadły, nadzieje zgasły. Ale teraz to, co głosiły kobiety, choć wydawało się nie do uwierzenia, nadchodziło jak promień światła w ciemności. Rozeszła się wieść: Jezus zmartwychwstał, jak zapowiedział … A także to polecenie, aby pójść do Galilei; kobiety usłyszały to dwukrotnie – najpierw od anioła, a następnie od samego Jezusa: „niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą”. Galilea jest miejscem pierwszego powołania, gdzie wszystko się zaczęło! Powrócić tam, powrócić do miejsca pierwszego powołania. Jezus przechodził nad brzegiem jeziora, kiedy rybacy zarzucali sieci. Wezwał ich, a oni zostawili wszystko i poszli za Nim (por. Mt 4,18-22). Powrót do Galilei oznacza ponowne odczytanie wszystkiego, wychodząc od krzyża i od zwycięstwa. Odczytać na nowo – przepowiadanie, cuda, nową wspólnotę, entuzjazmy i niewypełnienie obowiązków, aż do zdrady – odczytać ponownie wszystko wychodząc od końca, który jest nowym początkiem, od tego najwyższego aktu miłości. Także dla każdego z nas u źródła drogi z Jezusem jest jakaś „Galilea”. „Pójść do Galilei” oznacza coś pięknego, oznacza dla nas odkrycie na nowo naszego chrztu jako żywego źródła, zaczerpnięcie nowej energii u korzeni naszej wiary i naszego doświadczenia chrześcijańskiego. Powrót do Galilei oznacza przede wszystkim powrót tam, do tego żywego punktu, w którym Boża łaska dotknęła mnie na początku drogi. To od tej iskry mogą rozpalić ogień na dzisiaj, na każdy dzień, i zanieść ciepło i światło do moich braci i sióstr. Od tej iskry zapala się pokorna radość, taka radość, która nie uwłacza cierpieniu i rozpaczy, radość dobra i łagodna. W życiu chrześcijanina, po chrzcie jest też „Galilea” bardziej egzystencjalna: doświadczenie osobistego spotkania z Jezusem Chrystusem, który wezwał mnie do pójścia za Nim i uczestniczenia w Jego misji. W tym sensie powrót do Galilei oznacza strzeżenie w sercu żywej pamięci tego wezwania, kiedy Jezus przechodził na mojej drodze, miłosiernie na mnie spojrzał, poprosił mnie, bym za Nim poszedł. Oznacza odzyskanie pamięci o tej chwili, kiedy Jego oczy spotkały się z moimi, chwili w której pozwolił mi odczuć, że mnie kocha. Dzisiaj, tej nocy każdy z nas może zadać sobie pytanie: co jest moją Galileą? Gdzie jest moja Galilea? Czy o niej pamiętam? Czy o niej zapomniałem? Czy poszedłem drogami i ścieżkami, które sprawiły, że o niej zapomniałem? Panie, pomóż mi: powiedz mi, co jest moją Galileą; Ty wiesz, że chcę tam wrócić, aby Ciebie spotkać i dać się objąć Twoim miłosierdziem. Ewangelia Wielkanocy jest jasna: trzeba tam powrócić, aby zobaczyć Jezusa zmartwychwstałego i stać się świadkami Jego zmartwychwstania. To nie jest krok wstecz, to nie jest nostalgia. Jest to powrót do pierwszej miłości, aby otrzymać ogień, który Jezus zapalił w świecie i zanieść go wszystkim, aż po krańce ziemi. „Galilea pogan” (Mt 4,15; Iz 8,23): perspektywy Zmartwychwstałego, perspektywy Kościoła; intensywne pragnienie spotkania … Wyruszmy w drogę!Drogi Czytelniku,cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie! Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz prosimy Cię o wsparcie portalu za pośrednictwem serwisu Patronite. Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
{"id":"277320","linkUrl":"/film/Powr%C3%B3t+na+praojc%C3%B3w+ziemi%C4%99-1985-277320","alt":"Powrót na praojców ziemię"}Ten film nie ma jeszcze zarysu fabuły. {"tv":"/film/Powr%C3%B3t+na+praojc%C3%B3w+ziemi%C4%99-1985-277320/tv","cinema":"/film/Powr%C3%B3t+na+praojc%C3%B3w+ziemi%C4%99-1985-277320/showtimes/_cityName_"} {"linkA":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeA","linkB":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeB"} Na razie nikt nie dodał opisu do tego filmu. Możesz być pierwszy! Dodaj opis filmuNa razie nikt nie dodał wątku na forum tego swoich sił i podziel się być pierwszy! Dodaj wątek na forum
Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. I przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który wracając z pola właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego. Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy miejsce dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął. Ukrzyżowali Go i rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy, co który miał zabrać. A była godzina trzecia, gdy Go ukrzyżowali. Był też napis z podaniem Jego winy, tak ułożony: "Król Żydowski". Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Tak wypełniło się słowo Pisma: W poczet złoczyńców został zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go, potrząsali głowami, mówiąc: "Ej, Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz, zejdź z krzyża i wybaw samego siebie!". Podobnie arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie drwili między sobą i mówili: "Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Mesjasz, król Izraela, niechże teraz zejdzie z krzyża, żebyśmy widzieli i uwierzyli". Lżyli Go także ci, którzy byli z Nim gdy nadeszła godzina szósta, mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: "Eloi, Eloi, lema sabachthani", to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Niektórzy ze stojących obok, słysząc to, mówili: "Patrz, woła Eliasza". Ktoś pobiegł i napełniwszy gąbkę octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić, mówiąc: "Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, żeby Go zdjąć [z krzyża]". Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i oddał zasłona przybytku rozdarła się na dwoje, z góry na dół. Setnik zaś, który stał naprzeciw, widząc, że w ten sposób oddał ducha, rzekł: "Prawdziwie, ten człowiek był Synem Bożym".Były tam również niewiasty, które przypatrywały się z daleka, między nimi Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba Mniejszego i Józefa, i Salome. Kiedy przebywał w Galilei, one towarzyszyły Mu i usługiwały. I było wiele innych, które razem z Nim przyszły do według św. MateuszaWychodząc spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jego. Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejscem Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: "To jest Jezus, Król Żydowski". Wtedy też ukrzyżowano z Nim dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go i potrząsali głowami, mówiąc: "Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz, wybaw sam siebie; jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża!". Podobnie arcykapłani z uczonymi w Piśmie i starszymi, szydząc, powtarzali: "Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego. Zaufał Bogu: niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje. Przecież powiedział: Jestem Synem Bożym". Tak samo lżyli Go i złoczyńcy, którzy byli z Nim godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: "Eli, Eli, lema sabachthani?", to znaczy Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili: "On Eliasza woła". Zaraz też jeden z nich pobiegł i wziąwszy gąbkę, napełnił ją octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić. Lecz inni mówili: "Poczekaj! Zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, aby Go wybawić". A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać. Groby się otworzyły i wiele ciał świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli oni do Miasta Świętego i ukazali się zaś i jego ludzie, którzy odbywali straż przy Jezusie, widząc trzęsienie ziemi i to, co się działo, zlękli się bardzo i mówili: "Prawdziwie, Ten był Synem Bożym". Było tam również wiele niewiast, które przypatrywały się z daleka. Szły one za Jezusem z Galilei i usługiwały Mu. Między nimi były: Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba i Józefa, oraz matka synów według św. ŁukaszaGdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola, i włożyli na niego krzyż, aby go niósł za szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: "Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: ťSzczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiłyŤ. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas; a do pagórków: Przykryjcie nas!Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym?".Przyprowadzono też dwóch innych - złoczyńców, aby ich z Nim przyszli na miejsce, zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Lecz Jezus mówił: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią". Potem rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: "Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym". Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: "Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie". Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: "To jest Król Żydowski".Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: "Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas". Lecz drugi, karcąc go, rzekł: "Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił". I dodał: "Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa". Jezus mu odpowiedział: "Zaprawdę, powiadam ci: dziś ze Mną będziesz w raju".Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: "Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego". Po tych słowach wyzionął widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu i mówił: "Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy". Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, wracały bijąc się w piersi. Wszyscy Jego znajomi stali z daleka; a również niewiasty, które Mu towarzyszyły od Galilei, przypatrywały się według św. JanaA On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: "Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski". Ten napis czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim. Arcykapłani żydowscy mówili do Piłata: "Nie pisz: Król Żydowski, ale że On powiedział: Jestem Królem Żydowskim". Odparł Piłat: "Com napisał, napisałem".Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. Mówili więc między sobą: "Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć". Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie szaty, a los rzucili o moją suknię. To właśnie uczynili obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: "Niewiasto, oto syn Twój". Następnie rzekł do ucznia: "Oto Matka twoja". I od tej godziny uczeń wziął Ją do Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: "Pragnę". Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizopgąbkę pełną octu i do ust Mu podano. A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: "Wykonało się!".**I skłoniwszy głowę, oddał był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat - ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem - Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała. Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: Kość jego nie będzie złamana. I znowu na innym miejscu mówi Pismo: Będą patrzeć na Tego, którego przebili. Źródło: Biblia Tysiąclecia, Wydawnictwo Pallotinum **
Fundamentalną rzeczą jest wznowienie pielgrzymek i turystyki do Ziemi Świętej – mówi ojciec Francesco Patton zachęcając do jak najszybszego powrotu do Ojczyzny Jezusa. Wskazuje, że dzięki masowym szczepieniom sytuacja sanitarna jest bardzo dobra. Teraz największym wyzwaniem jest odbudowanie zatrudnienia, a to jest niemożliwe bez pielgrzymów. Beata Zajączkowska – Watykan Franciszkański kustosz Ziemi Świętej podkreśla, że pandemia szczególnie dramatycznie odbiła się na chrześcijanach, którzy żyją głównie z pielgrzymów i turystów. Najtrudniejsza sytuacja jest w Autonomii Palestyńskiej, głównie w samym Betlejem i innych okolicznych miasteczkach. Znacząco wzrosła liczba chrześcijańskich rodzin, które proszą o materialne wsparcie. „Liczymy, że w czasie wakacyjnych miesięcy pielgrzymki powrócą w znaczący sposób. Mamy nadzieję, że obostrzenia sanitarne nie skomplikują za bardzo pielgrzymowania. Mamy też nadzieję, że chrześcijanie na całym świecie zrozumieją, iż pielgrzymowanie w obecnym czasie do Ziemi Świętej oznacza dużo więcej niż przed koronawirusem – mówi papieskiej rozgłośni ojciec Patton. – Wcześniej było to doświadczenie osobistej wiary, które niosło wsparcie materialne tutejszym chrześcijanom. Teraz ten wymiar wiary jest jeszcze mocniejszy, ci, którzy przeżyli koronawirusa mogą to potraktować jako pielgrzymkę dziękczynną za życie i zdrowie. Osobiste doświadczenie trudów związanych z czasem pandemii może też być motywacją, by wesprzeć mocno doświadczonych skutkami koronawirusa chrześcijan, którzy żyją w Ziemi Świętej. Szczególnie tych na terenie Autonomii Palestyńskiej i w okolicy Betlejem.“ Ojciec Patton informuje, że od początku lipca zostaną wprowadzone ułatwienia dla pielgrzymów przybywających do Ziemi Świętej. W tej sprawie toczą się właśnie rozmowy między przedstawicielami Kustodii Ziemi Świętej i władzami. Kustosz podkreśla, że sytuacja ekonomiczna jest bardzo trudna ponieważ praktycznie od końca lutego 2020 roku nie ma żadnych dochodów z pielgrzymów. Oznacza to, że zaczyna brakować funduszy na wspieranie katolickich szkół i niesienie wsparcia potrzebującym. „Tymczasem liczba ubogich rodzin znacząco wzrosła. Mamy o wiele więcej próśb o pomoc żywnościową i medyczną” – mówi ojciec Patton.
powrót jezusa na ziemię