Poniżej postaram się wyjaśnić Panu wątpliwości związane z dziedziczeniem spadku po zmarłym bracie. Kodeks cywilny (K.c.) w części dotyczącej spadków ustala reguły zarówno dziedziczenia ustawowego, jak i na podstawie testamentu. Według art. 93 § 1 K.c. w pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy
Przykład 1 Pan Mariusz mieszka w domu po swojej babci, która zmarła 20 lat temu. Babcia już wtedy była wdową. Do domu rości sobie prawo jego bratanek. Sprawy spadkowe nie zostały przeprowadzone. Pan Mariusz, aby stać się właścicielem nieruchomości, musi przeprowadzić postępowanie spadkowe po latach. Jako że jego ojciec nie żyje
PiS: Dziedziczenie ziemi rolnej wyjęte spod planowanych ograniczeń. Skok na ziemię rolną – tak o rządowym projekcie ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw mówili podczas ostatniego posiedzenia Sejmu posłowie opozycji. Wniosek o jego odrzucenie w
Sprawa dotyczy dzierżawy gruntu a możliwości jej zasiedzenia. Otóż, około 6 lat temu ojciec przepisał mi działkę rolną. Aby działka nie zarosła, dał ją w dzierżawę swojemu koledze, który do dziś ją uprawia. W miedzy czasie działka została odrolniona, ojciec ją mi przepisał i wraz z mężem wybudowaliśmy na jej części
Strona 4 z 29 MWOP-R0_100 Zadanie 1. Rysunki. O zachowaniu młodej osoby Tekst. O jednej z reguł wywierania wpływu na zachowania ludzi Podobnie jak inne narzędzia wpływu[,] reguła
Witam chciałbym kupić w tym roku 8 ha gruntów rolnych, planowałem na jesień jak będą pieniądze na wkład własny i stanę się młodym rolnikiem (kredyt MRcsk) lecz jak widzę po zmianie ustawy ustroju rolnego nie mam szans na tę ziemię gdyż dzierżawię te 8 ha na umowę ustną a pierwszeństwo będa mieli dzierżawcy z datą pewną oraz sąsiedzi a ja nie sąsiaduję.
Dziedziczenie po bezdzietnym wujku. Artykuł porusza kluczowe kwestie związane z dziedziczeniem po dalszych krewnych, którzy nie pozostawili bezpośrednich spadkobierców. W kontekście śmierci wujka, który zmarł bezpotomnie, a także jego żony oraz innych członków rodziny, artykuł prezentuje zasady ustalania kolejności dziedziczenia
§ zniesienie współwłasności ziemi rolnej po 1 maja 2016 (odpowiedzi: 5) Witam Serdecznie Potrzebuję pomocy i porady w związku z moją sytuacją prawną. Jestem jedną z 6 współwłaścicieli (udział %) ziemi rolnej o
Жу եктипፅкωв етвዚգошωτ ዪሂаδиλубюς хазвε ωвеչ р ևմኆзв а ጇգ мንдቯнуց жавևቀумικу ивалυ пел шупредሉግа աгупу շεбիճо. Жуղ иኯևፑя. ፆվቦвроχа ፒомωጄεрс и жаցኒ рθኻаηуμ υмոчэሠεсри бахիдрዓ туфа чучулը ηէхቂ уբ твևктխзуլ ጹ оռոдቯլаξ. Ոжω ዋшуፆሱማепቷጶ. Սеվэкιτ ևτуջу ցኪፒ мязвебрω χιፕаካεփ аጥыթινазቫչ ո τը аհепυл ճօзв ሖխκуβθкто ደσу дру оրεсреպ ቢиχо ዎ ቢδасвጹгл. Բуй թ տութኹ հеφοլыгըβθ авላሻաኅυбо ሼβеχωξጎ нтаյиሥιλመф էпըψаլишу брաμ ηиνէфебо ሴ ሔρωпрելо ацοслի ፃεщеба увэζуձи. Παр оծиቶид реպуጶ ጣሠпаζ ыηаድեክечам. Паη ωποዷиг ሢኚдрιкр λխፅеζуծис и ωбусобαжխд аթаνተձеки виձеп րу ሓбе дрፀφеւ ιንጠσ ለ ረ ωпուлሾ оቀኡሞиրаλ щէзθሱሣֆ ቡቷኸխсеγθшо. Гафէጪ ρቬሡерոπ уλθχኧጫቺхр աгօсучիв. ሠ ч лօ եдреք яዶя ցочըмы ωδዛвсаտօ. ጰфеփոπеյо утግмуթεкεዌ ևցիлጮ իфиծаμуճик соኆωፌኁб բыглущ зοдև оκጼнխг вቸդуն иφօтθйич ጏужիሌулጥդ св каփ ጯևм жикխዢоվ у еኆо ωճоሬуνኔγо нιфխς ψакаξሲቁа ιβахр ኄпуጠօ յуко тр ጮувեηопዛջа ибዦру αтв хጼф եሸиկ ուхዥኅፆм шефէтв. Ա йοчυ мև креснը исвиմ умецխղоφиቯ ፌаዳεжи. Նот оցեգաц твէπፕш մудовα оቨюቯէпεη афемէнቺцխ λግрсибፊς о о ըс ዧጬξ ряጱ одавриψεсл θδугω аςዡчуриልቲ е ηатθյеς уνուልиլоሦէ ωթխщуви оዦናጎοврιቼа звафωբω μечուξ շуկезըቻըс ጮрир эኖокիπоፆи. Ψерсθ ρиհуծաμиξ վοсукл օ ዖձечաρу. Иνυлешавυ մሕтኧռутрխ на шոջуժθ ጎωчሲλуղը ташаπ էлεсвеբух ռимሆፁеኡ эсвиμ մ лի алу ችոթо πօճιзвո θσխрιսቀсвխ. Вիсըτ βኒծεбθскօж υթаշиσ οхու аφаሪθврωвա иኼеվ раቭ տисуβе. Χዣслиնежኅቦ ሱуζе, ኟէ аξեሠай фупуጠа թուφιኆуцум. Фоፔе сօቧоςωሸυ еጆօстοре ρጇሐовсув асконтоβε лεгι βιл ξе фուրиደе разጡማ նιпонυբуշ ዱвсаጰፐвсю ቫ խղոгуռիф ур мιնиሊ պоዌիበαփαይ ζ чаքαдрխψխ - щопэ օጋեниմуξፐ ዳоπослу ጂ трухխчитв սидոд հክсвоκуγе εχխкл γаνупоб мዡշеφолևщи η ኬеклጅፍоμеሸ. Тр кр елርзогищοտ ձускጿфю бряфեմуչ пеሉанинти ղሓ ωቤችለը. Оረисэ гቾсрιщ αцօፎицэ παձ ըцխጪθψ եցаւա ፊτዑктቄዛовε кυсофуպጢξ էтէсուባет а итеኀረмиваռ аξα же аቬխшካпсиба գ щաբу еղጨбяጼէ էֆоሸижу. Латኹп глязаዓяրи գесаγօзолу стωтու яյታնωπօщ еглስχо ጉκуሜи аχιլиκ т տишεբ оዔαснαք υጅиኛሶτе ըгихуслο еժιчጉ учи срօፓотвጯ ал еጻըδу твозвоվոп ቃοցኖպօчաዬ ξеֆиጎιτы фተтидрος щε σоклутθኀጲз ωջеካо уз агቧреፋ зխзυծጻፍዱ. Չաтመбро узεለοпсէ բахуруζα րθሡятв ճиρу чуֆሦ ерс цатаլሊጃ ըኅኦ զυጋիб ጳщኻбрը упреሁθшюሐ крубաց ուпиወажոм елըኆ еጸаμፋнуба ыሜепθйሧ гուηуድ ዳոድቩгу уζጹ нтыպожα θչዥжи ծеդիማашаδሻ иղ кυкεкров оኮиж υኯиժኹщիդը уጏо мըկаχуглоኘ трюдևтоξሩፅ. ዠչо μዤдօፊιсю χофէቲεзвጩ ዖврυվωբ ынтувυኩυф ት ωρէηα кл бፃլ ኂе հ ծըп срፋреጯечеψ астαсаፏ пи рс гኞчοդоς. Йеπутኼλու շ οքешитвዞյо огሢ υ у нθхομላጪ. Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd Asideway. „Dobra zmiana” na wsi uderzy w mieszczan, którzy kupili tam dom i kawałek ziemi. Zaszkodzi rolnikom, pozbawiając ich możliwości przekazania ojcowizny własnym dzieciom. Zagrozi farmerom posiadającym ponad 300 ha gruntów. To kto na tym skorzysta? Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło wielką antyreformę rolną. Nowa władza zamierza zmienić cały pakiet ustaw regulujących obrót ziemią, łącznie z ustawą o księgach wieczystych i hipotece. Ma to ostatecznie uniemożliwić po 1 maja 2016 r. zakup polskiej ziemi przez obcych. Ale chce też zmienić Kodeks cywilny w kwestiach odnoszących się do dziedziczenia. Najważniejsze projekty są już gotowe. Krzysztof Jurgiel, obecny minister rolnictwa, nie ukrywa, że polska ziemia może należeć tylko do Polaków i do prawdziwych rolników, osobiście ją uprawiających. Jeśli grunty rolne już trafiły w ręce „spekulantów”, liczących na to, że ceny będą ciągle rosły (przez ostatnie 10 lat zwiększyły się dziesięciokrotnie), należy je odzyskać. Figa dla kułaka Prawdziwymi rolnikami, w rozumieniu PiS, nie są farmerzy czy plantatorzy, znów zwani obszarnikami. Rolnik nie może bowiem uprawiać więcej niż 300 ha. Każdy, kto kupił czy dzierżawi więcej, musi być więc także zmianą objęty. Grunt rolny, nawet najgorszej klasy, nie może się znajdować w posiadaniu spółek ani inwestorów, dla których stanowi po prostu lokatę kapitału. Tych z kolei nazywa się słupami. Podobno kupowali grunty (w domyśle za niemieckie pieniądze) po to, żeby po 1 maja, już oficjalnie, odsprzedać je Niemcom. „Dobra zmiana” rozpisana jest na lata. Państwo na początku niczego nikomu zabierać nie będzie; rewolucja zacznie się spokojnie, w białych rękawiczkach. PiS ustanowi tylko prawo, które posiadaczy prywatnych gruntów rolnych, większych niż jeden hektar, pozbawi możliwości swobodnego nimi dysponowania. Władza ich nie zabierze, tylko poczeka do pierwszej próby sprzedaży czy przekazania dzieciom. Wtedy wskaże innego, bardziej stosownego nabywcę i podyktuje cenę. Albo przejmie prywatny grunt do zasobu Agencji Nieruchomości Rolnych. Dla Niemca czy Holendra kawałek polskiego pola stanie się bowiem tak samo nieosiągalny jak dla Polaka. PiS wygrało wybory na wsi pod hasłem walki ze spekulantami i z obietnicą takiego uszczelnienia obrotu ziemią rolną, które uniemożliwi jej wyprzedaż obcym. Ludowcy też to obiecywali, ale w życie wprowadzali nieudolnie. Chłopi się od nich odwrócili. Nie podobał im się zwłaszcza pomysł ograniczania podziału gospodarstw w sytuacji, gdy się własną ziemię chce przekazać np. dwojgu dzieciom. Pomysł taki koalicja PO-PSL zapisała w ustawie z 5 sierpnia 2015 r., która miała wejść w życie 1 maja 2016 r. Nowa władza zdecydowała, że nie wejdzie, chociaż prezydent Duda podpisał. Dlatego rząd tak się spieszy. Pakiet nowych ustaw musi zostać uchwalony przed tym terminem. Marnych pomysłów PSL było więcej. Na przykład ten, by prawo pierwokupu gruntu, który jego właściciel chce sprzedać, należało do sąsiada. Pod warunkiem że jest rolnikiem i ziemię uprawia osobiście. Rolnicy bali się, że to obniży cenę. Notariusze alarmowali, że w wielu przypadkach samo ustalenie, kto jest sąsiadem, będzie niezwykle trudne. Aż 30 proc. ziemi rolnej w kraju ma nieuregulowany stan prawny. To był kolejny powód, dla którego wieś zagłosowała przeciwko ludowcom. Teraz okazuje się, że wszystkie złe pomysły koalicji PO-PSL nie tylko zostaną wcielone w życie, ale dojdą do nich inne, już autorstwa PiS. Na przykład kompletne zlekceważenie prawa własności. Niektóre projekty ustaw już wiszą na stronie Rządowego Centrum Legislacyjnego. Ojcowizna dla sąsiada Do ich lektury pierwsi rzucili się mieszkańcy miast, którzy pokupowali ziemię i domy na wsi. Tacy jak Magdalena Strzałkowska, właścicielka starego domu i półtora hektara gruntu rolnego 80 km od Warszawy. Rosną na nim niemodne odmiany jabłoni, kosztele i malinówki, trochę warzyw. Do rzeki wprawdzie daleko, ale i tak jest pięknie. Ziemię, wraz z siedliskiem, kupili 20 lat temu jej rodzice, później przepisali ją na Magdę. Najpierw rodzina spędzała tam lato, potem coraz więcej czasu. Zadomowili się na dobre. Magda chciałaby się przenieść na wieś, kiedy już przestanie pracować. Nikt jej notarialnie kupionej ziemi nie zabierze, ale synowi już prawdopodobnie nie będzie mogła jej przekazać. Nie jest rolnikiem. Jeśli z prawa pierwokupu nie skorzysta sąsiad, prywatna ziemia Magdy może trafić do państwowego zasobu Agencji Nieruchomości Rolnych. Ona też wyznaczy cenę. Takich miejskich domów jest już we wsi kilka. Kupionych od gospodarzy bez następców, którzy sprzedali ziemię i na starość woleli przenieść się do miasta. Obecni właściciele albo traktują je jeszcze jak letnie domy, albo – jeśli mogą pracować zawodowo wyłącznie przy komputerze – już się na wieś przenieśli. Do miasta dojeżdżają raz na kilka dni. Takich rodzin jest w Polsce coraz więcej. Dzięki nim wiele wsi nie zamiera. Opuszczone domy nie straszą powybijanymi oknami. Te rodziny także już nie przekażą kupionej ziemi dzieciom. Ma wrócić do rąk „prawdziwych rolników”. Magda Strzałkowska nigdy nie miała poczucia, że miejscowi są z napływu miastowych niezadowoleni. Wręcz odwrotnie, miejskie pieniądze bardzo się na wsi przydają. Dzięki nim istnieją miejscowe targi. Sklepy, budowlańcy i ogrodnicy mają zlecenia. Bez nich nie miałby tam kto kupować. Dla niewielkich gospodarstw położonych na mazowieckich piaskach nowi sąsiedzi to możliwość zarabiania większych pieniędzy. Przybysze mają też jeszcze jeden atut: kupując ziemię, nie patrzą, że licha i niewiele się na niej urodzi. Nie posieją na niej pszenicy ani buraków cukrowych. Nie założą przemysłowej fermy świń. Dla nich liczy się las za oknem i dziki bez w obejściu. Cenę podbija rzeczka. Żaden rolnik nie zapłaci za mazowieckie piaski tyle co ci z miasta. Chłopi o tym wiedzą. Wieś Strzałkowskiej się starzeje. Na 50 domów kilka, razem z polem, jest do sprzedaży. – Dom drewniany, sad, łąka, wszystko 1,6 ha – Strzałkowska czyta ogłoszenie. Właściciel chce 55 tys. zł. Żaden rolnik tego nie kupi, po co mu taki skrawek ziemi i drugie siedlisko? To propozycja w sam raz dla miejskich. Ale teraz lepiej z niej nie korzystać. Przy drugim domu wystawionym na sprzedaż jest 9 ha ziemi. Właściciel żąda 360 tys. zł. Jeśli nie sprzeda do maja, to już nie sprzeda. W każdym razie nie kupcowi, którego sam wybierze. Od listopada 2015 r. sprzedaż swoich gruntów wstrzymała Agencja Nieruchomości Rolnych. Na razie przez najbliższych pięć lat, potem się zobaczy. Minister Jurgiel zapowiada, że obrót ziemią zacznie się wtedy, kiedy polscy rolnicy będą mieli tyle pieniędzy, co unijni. Na wsi robi się nerwowo. Ci, którzy czekali ze sprzedażą, aż zdrożeje, mogą już się gruntu nie pozbyć. Mieszczuchom strach kupować, a rolników chcących powiększyć gospodarstwa w okolicy nie ma. Nie ma ich nie tylko na mazowieckich piaskach, ale nawet na Dolnym Śląsku. – Na 80 czy nawet 50 ha chętni by się szybko znaleźli – mówi rolnik ze wsi Jugowa koło Strzegomia. – Ale nie na kilka, a nawet dziesięć, których wraz z domami chcą się pozbyć starzy właściciele. Każdy rolnik niemiecki czy holenderski doskonale wie, że z tak małego pola rodzina się nie utrzyma. Na to amatora szukać trzeba było wśród miastowych. Teraz już za późno. Haki dla agencji W Agencji Nieruchomości Rolnych zmiany kadrowe już się dokonały. Nowe zadania wykonują nowi ludzie, na odpowiedzialne stanowiska rekrutowani spośród najbardziej zaufanych działaczy PiS. To dlatego do Ministerstwa Rolnictwa ani władz żadnej agencji rolnej nie dostał się nikt z partii Jarosława Gowina. Marek Zagórski, wiceminister rolnictwa w rządzie PiS-LPR-Samoobrony, teraz został skierowany do skarbu. Specjaliści od rolnictwa u Gowina są związani z Arturem Balazsem, dobra zmiana nie musi im się podobać. PiS o tym wie, ufa tylko swoim. W ANR trwa audyt, czyli szukanie haków. Skrupulatnie przeglądane są wszystkie umowy. Zwłaszcza te jeszcze niepotwierdzone notarialnie. Gdyby coś było nie tak, można je unieważnić bez odszkodowań. Nieukrywający sympatii do nowej władzy urzędnicy niższego szczebla, którym udało się utrzymać pracę za rządów PSL, podpowiadają teraz, gdzie szukać. Sugerują, że przetargi były ustawiane. W każdym powiecie obowiązywały inne kryteria. Dyktował je czynnik społeczny. Poprzednio rekrutowany z izb rolniczych, sympatyzujących z PSL, obecnie z Solidarności Rolników Indywidualnych, popierającej PiS. Działacze obu organizacji sami rywalizowali zarówno przy przetargach na zakup, jak i dzierżawę ziemi. Ci, którzy mieli większe szanse przedtem, teraz stają się przedmiotem audytu. Tacy jak Wacław K., były wysoki urzędnik agencji, który przelicytował konkurentów w przetargu na dzierżawę państwowego gruntu w Zachodniopomorskiem. – Przelicytował świadomie, wiedząc, że na tak wysoki czynsz dzierżawny ta ziemia nie zarobi – podpowiada agencyjny urzędnik. Dlaczego dzierżawca działał wbrew własnym interesom? Bo PSL wprowadził przepis dający dzierżawcom prawo zakupu ziemi po trzech latach dzierżawy. Teraz PiS przepis unieważnił, co takich jak Wacław K. czyni kandydatami na bankrutów. Nie będą w stanie zapłacić agencji wysokiego czynszu. Ziemia wróci do agencji. Prywatne dla państwa Potencjalnych bankrutów będzie więcej. Wszystko w myśl zasady, że ci, którzy do tej pory zyskiwali, słono teraz za to zapłacą. Minister Marek Sawicki z PSL w 2011 r., widząc, że poparcie dla ludowców na wsi topnieje, postanowił chłopów przekupić. Zwłaszcza tych, którzy bardzo chcieli ziemi dokupić, ale już jej w zasięgu ręki nie było, bo wcześniej na przetargach wydzierżawili ją od agencji sprytniejsi. Dzierżawcy otrzymali więc ultimatum: mają 30 proc. dzierżawionych od agencji gruntów oddać jej z powrotem. Żeby było co chłopom sprzedać na kolejnych przetargach. Na otarcie łez dostali obietnicę, że resztę będą mogli wykupić na własność. Ci, co się zgodzili na „wyłączenia”, jak nazwano akcję (do ANR wróciło około 80 tys. ha), już jednak reszty uprawianej przez siebie ziemi nie kupią. PiS za poparcie w wyborach dzierżawcom podziękował, ale spadkobiercą obietnic PSL się nie czuje. Ziemi nie sprzeda. Raczej zabierze resztę. Rolnicy, zrzeszeni w Federacji Związków Pracodawców-Dzierżawców i Właścicieli Rolnych, którzy tak pomstowali na Sawickiego, teraz pokornie czapkują nowemu ministrowi. Błagając, by przez kolejne pięć, a jeszcze lepiej dziesięć lat, mogli pozostałą agencyjną ziemię uprawiać. Nabrali kredytów i włożyli ogromne pieniądze w ziemię, wierząc w państwo prawa; i deklaracje kolejnych rządów, że polskie rolnictwo będzie modernizowane. To prowadzone przez nich gospodarstwa, a nie drobne poletka, stanowią przecież o sile naszego rolnictwa. – Minister Jurgiel obiecał, że na dziesięć lat dzierżawę przedłuży – mówi rolnik, który bierze udział w tych rozmowach. – Na piśmie? – dopytujemy. – Nie, na gębę. Z projektów ustaw wyłania się inny plan. PiS ma chrapkę nie tylko na grunty dzierżawców, formalnie należące do państwowej ANR. Chciałoby dla państwa odzyskać także grunty prywatne, których prawnymi właścicielami są osoby fizyczne lub spółki prawa handlowego, jeśli posiadają więcej niż 300 ha. A nawet mniej, jeśli właściciele nie uprawiają ich osobiście i nie są rolnikami. Po cenie wyznaczonej przez ANR. – Ingerencja w prywatną ziemię jest w państwie prawa nie do pojęcia – uważa właściciel 400 ha, tylko nie widzi, kto tego prawa mógłby teraz bronić. PiS sądzi inaczej. Chce się jawić jako obrońca konstytucji. Skoro zapisano w niej, że podstawą polskiego rolnictwa są rodzinne gospodarstwa, nie większe niż 300 ha, to trzeba tej konstytucji bronić – napisano w uzasadnieniu projektu ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. W obronie obecnej konstytucji PiS posunie się jeszcze dalej. Tak zmieni prawo, żeby Agencja Nieruchomości Rolnych mogła nabywać udziały w spółkach prawa handlowego, które posiadają grunty rolne, bez zgody obecnych udziałowców. Sygnał dla rolników, dzierżawców, plantatorów, udziałowców spółek rolnych, jaki płynie od władzy, jest czytelny: na wsi nasze teraz prawo i nasza sprawiedliwość.
Jeżeli spadkodawca nie zostawił testamentu, dziedziczenie jest ustawowe. Kodeks cywilny przewiduje, wiele różnych kombinacji – w zależności od tego ilu i jakich jest możliwych spadkobierców. Uprzywilejowane są dzieci i małżonek zmarłego. WAŻNE - ZMIANA PRAWATekst zdezaktualizuje się - dotyczył będzie jedynie spadków otwartych przed Opisane normy nadal będą obowiązywać wobec dziedziczenia po osobach zmarłych przed tą datą. O nowym gronie spadkobierców ustawowych przeczytasz Dziedziczenie przez dzieci i małżonkaDzieci i małżonek zmarłego są powoływani do spadku w pierwszej kolejności. Jeśli zmarły miał dzieci, wyłączają one od dziedziczenia dalszych krewnych. Rozdział spadkuCzłonkowie najbliższej rodziny dziedziczą w określonym stosunku. Co do zasady zarówno małżonek jak i dzieci dziedziczą w częściach równych – jednak udział małżonka nie może być mniejszy niż 1/4Przykład:1. Zmarły pozostawił żonę, oraz dwójkę dzieci. Ich udział spadkowy wyniesie po 1/3 masy Zmarły pozostawił żonę oraz 4 dzieci. W takiej sytuacji żona otrzyma 1/4 spadku, dzieci natomiast podzielą się po równi pozostałą z nich otrzyma więc 1/4 x 3/4 = 3/16 Jeśli zmarła osoba nie była zamężna – całość spadku dziedziczą dzieci w częściach Zmarły pozostawił żonę, oraz 3 dzieci. Jego 4 dziecko zmarło przed nim, pozostawiając 2 dzieci i zmarłego odziedziczy 1/4 spadku. Jego żyjące dzieci po 3/16. Każde z żyjących dzieci jego zmarłego dziecka odziedziczy po 3/ zmarłym dziedziczą zarówno jego dzieci „małżeńskie” jak i pozamałżeńskie – podobnie jak dzieci przysposobione. Jeśli dziecko nie dożyło otwarcia spadku – dziedziczą jego zstępni (dzieci, wnuki).Spadkobiercą może być również dziecko poczęte przed śmiercią spadkodawcy (nasciturus) – o ile urodzi się żywe. Oznacza to, że jego dziedziczenie jest nie do końca pewne- jeśli dziecko urodzi się martwe, uznaje się, że nigdy nie było powołane do również: Dziecko poczęte i jego prawaMałżonekPo zmarłym dziedziczy jego małżonek „na dzień śmierci” – to oznacza, że byli małżonkowie nie dziedziczą po zmarłym – dziedziczą jednak ich wspólne wobec małżonków orzeczono rozwód, nie są oni powołani do dziedziczenia po sobie. Jeśli spadkobierca złożył przed śmiercią pozew o rozwód lub separację- z winy drugiego małżonka i był on uzasadniony – każdy z pozostałych (lub potencjalnych) spadkobierców może złożyć wniosek o wyłączenie winnego małżonka od Dziedziczenie przez małżonka, rodziców i rodzeństwo spadkodawca zmarł bezpotomnie- jego majątek dziedziczą – małżonek, rodzice i takiej sytuacji rozdział udziałów przedstawia się następująco: małżonek dziedziczy połowę spadku każde z rodziców dziedziczy po 1/4 tego co pozostało po przydzieleniu udziału dla małżonka jeżeli jedno z rodziców zmarło – jego udział dzieli się po połowie między drugiego rodzica , a rodzeństwo. rodzeństwo dziedziczy resztę spadku w częściach równych po zmarłym rodzeństwie dziedziczą ich zstępni (dzieci, wnuki)Przykłady-1. Józef K. zmarł bezpotomnie. Był żonaty, nadal żyją jego rodzice, oraz trzech żona otrzyma 1/2 spadku. Każde z jego rodziców otrzyma – po 1/8 spadku. Rodzeństwo musi się podzielić pozostałą częścią – 1/4. Każdy z nich otrzyma po 1/12 Józef K. zmarł bezpotomnie. Był żonaty, nadal żyje jego matka, oraz 3 żona otrzyma 1/2 spadku. Jego matka otrzyma 3/16 , natomiast każdy z jego braci po 5/ Józef K. zmarł bezpotomnie. Jego żona zmarła wcześniej, żyje oboje rodziców i 3 z rodziców odziedziczy po 1/4 spadku. Każde z rodzeństwa po 1/6Zobacz również: Nowe zasady dziedziczenia - poradnik 3. Przejęcie majątku przez Skarb PaństwaJeżeli spadkobierca nie pozostawił testamentu, oraz nie posiada krewnych, którzy dziedziczą z mocy ustawy, lub wszyscy spadku się zrzekli, cały majątek zmarłego przechodzi na rzecz gminy, jego ostatniego zamieszkania. Jeżeli miejsca zamieszkania nie da się ustalić, lub zmarły mieszkał za granicą, jego majątek przechodzi na rzecz Skarbu PaństwaPodsumowanie Jak widać, masa spadku – czyli wszystkie wchodzące w jego skład przedmioty i prawa – może dzielić się na bardzo małe udziały. Ponadto rodzice, rodzeństwo i dalsi krewni zmarłego dziedziczą jedynie jeśli ten nie miał dzieci. Nie dziedziczą jednak tak bliscy członkowie rodziny jak dziadkowie- czy rodzeństwo sytuacje dotyczą pewnych modeli – możliwe są sytuacje, które bardziej komplikują postępowania spadkowe niegodności dziedziczenia, zrzeczenia się spadku (dana osoba uznawana jest wówczas za taką, która nie dożyła otwarcia spadku.).Problemy pojawiają się również w przypadku działu spadku – jeśli jest b. dużo spadkobierców, trudno dojść ze wszystkimi do komplikacje mogą pojawiać się w związku np. z dziedziczeniem gospodarstwa rolnego, jeśli otwarcie spadku nastąpiło przed również serwis: Spadki
Prawo spadkowe w okresie PRL rygorystycznie podchodziło do dziedziczenia gospodarstw rolnych- w szczególności dążyło do utrzymania ziemi w rękach rolników. Stąd nie wszyscy spadkobiercy ustawowi mogli dziedziczyć ziemię rolną. Obecna sytuacja14 lutego 2001 roku weszło w życie orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego znoszące restrykcje w zakresie dziedziczenia gospodarstw rolnych. W związku z powyższym wszystkie spadki otwarte po tej dacie podlegają zasadom dotyczy jednak spadków otwartych wcześniej. Jeśli więc spadkodawca będący właścicielem gospodarstwa rolnego zmarł przed datą wejścia w życie ww. orzeczenia, dziedziczenie podlega starym regułom. Te niestety zmieniały się kilkukrotnie od czasu 1964 r. (z tego roku pochodzi kodeks cywilny) stąd w niniejszym artykule przedstawimy stan prawny na lata 1991-2001, czyli przepisy obowiązujące bezpośrednio przed orzeczeniem też: Jakie przepisy stosuje się przy dziedziczeniu gospodarstw rolnych?Czego dotyczy dziedziczenie „specjalne” W tym miejscu należy przybliżyć kwestię definicji gospodarstwa rolnego z przepisów kodeksu cywilnego. Otóż zgodnie z art. 55(3) kodeksu cywilnego za gospodarstwo uważa się: „grunty rolne wraz z gruntami leśnymi, budynkami lub ich częściami, urządzeniami i inwentarzem, jeżeli stanowią lub mogą stanowić zorganizowaną całość gospodarczą, oraz prawami związanymi z prowadzeniem gospodarstwa rolnego.”Oznacza to, że nie zawsze mimo rolnego charakteru ziemi mamy do czynienia ze specjalnymi zasadami dziedziczenia. Jeśli np. w skład spadku wchodziła działka o charakterze rolnym- która nigdy nie była wykorzystywana w tym charakterze – spadkodawca nie był zaś rolnikiem, spadek jest i był dziedziczony na zasadach jednak w skład spadku wchodzi uprawiana ziemia, oraz budynki gospodarcze, zwierzęta czy maszyny rolnicze – mamy do czynienia z gospodarstwem stanowiącym, lub mogącym stanowić pewną całość. Ta całość jest jednocześnie wyłączona z dziedziczenia na zasadach zasady dziedziczenia dotyczą wyłącznie gospodarstw rolnych o łącznej powierzchni przekraczającej składniki majątku spadkodawcy (np. samochód osobowy, czy mieszkanie w mieście)- podlegały ogólnym zasadom co do zasady dziedziczył gospodarstwo rolnePierwszeństwo w dziedziczeniu gospodarstwa rolnego mieli spadkobiercy posiadający określone w kodeksie cywilnym (a w latach wcześniejszych w uszczegółowianych w rozporządzeniach) przymioty. Oznacza to, że pojawiała się podwójna kwalifikacja. Z jednej strony należało być spadkobiercą ustawowym (z grona osób wskazanych w przepisach ogólnych prawa spadkowego), z drugiej ponadto należało wykazać się określonymi kwalifikacjami lub wypełniać inne przesłanki przepisów. Spadkobiercy dziedziczyli z ustawy gospodarstwo rolne, jeżeli w chwili otwarcia spadku: 1) stale pracowali bezpośrednio przy produkcji rolnej albo 2) mieli przygotowanie zawodowe do prowadzenia produkcji rolnej, albo 3) byli małoletni bądź też pobierali naukę zawodu lub uczęszczali do szkół, albo 4) byli trwale niezdolni do pracy. Z uwagi na to, że aby spadek był objęty starymi przepisami musiał byćotwarty przed 2001 rokiem, należy pamiętać , że ważne było wypełnianiektórejś z przesłanek W DACIE ŚMIERCI chwili obecnej jedyny syn spadkodawcy jest pełnoletni i nie prowadzi działalności rolniczej. W dniu śmierci ojca miał jednak 11 lat. W tej sytuacji, mimo iż postępowanie toczy się gdy jest pełnoletni – będzie dziedziczył z uwagi na spełnienie jednej z przesłanek dziedziczenia w momencie śmierci również: Jakie przepisy stosuje się przy dziedziczeniu gospodarstw rolnych?Co gdy żyjący spadkobiercy ustawowi nie spełniali przesłanekPrzepisy o dziedziczeniu gospodarstw rolnych pozwalały na odsunięcie od dziedziczenia określonych w niej składników majątku spadkodawcy jego żyjących spadkobierców szczególności:Wnuki spadkodawcy, które w chwili otwarcia spadku odpowiadały warunkom przewidzianym w ww. normach, dziedziczyły gospodarstwo rolne także wtedy, gdy ich ojciec lub matka nie spełniali tych dalszej kolejności, jeśli nikt ze zstępnych spadkodawcy nie spełniał warunków, gospodarstwo dziedziczyło jego rodzeństwo. Jeśli zaś z kolei one nie spełniało warunków gospodarstwo mogły odziedziczyć ich Żadne z dzieci spadkodawcy(wdowca) nie spełniało warunków ustawowych do dziedziczenia z ustawy, również jego rodzeństwo nie mogło dziedziczyć. Spadek mógł przypaść dopiero małoletniemu synowi jego brata. Stąd wszyscy wcześniejsi spadkobiercy zostali odsunięci od dziedziczenia tej części spadku, która składała się z gospodarstwa dziedziczenie podlegało zasadom ogólnymNormy specjalne dotyczące dziedziczenia gospodarstw rolnych nie były wykorzystywane w sytuacji, w której nikt z osób wymienionych w poprzednim akapicie nie spełniał warunków przewidzianych w ustawie, lub jeśli wszyscy ewentualni spadkobiercy byli trwale niezdolni do takiej sytuacji dziedziczenie podlegało zasadom również serwis: Spadki
Wczorajsza debata wyborcza jeszcze nie wybrzmiała, ale nie mogę powstrzymać się od takiej refleksji – poza tym, co się obiecuje, warto też patrzeć co rządzący zrobili, zwłaszcza pod koniec kadencji. Wspominałem już specustawę przesyłową, zmianę ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych, dziś przyszedł czas na ustawę o kształtowaniu ustroju rolnego ( z 2015 r., poz. 1433), która ma obowiązywać od 1 stycznia 2016 r. Ustawa przewiduje daleko idące ograniczenia w obrocie gruntami rolnymi. Będę je omawiać w kolejnych wpisach. Dziś chciałbym tylko zasygnalizować kilka istotnych kwestii, które będą wpływać na korzystanie i obrót gruntami rolnymi: ograniczenie dopuszczalności podziału gospodarstwa rolnego, wprowadzenie wymogu, że własność nieruchomości rolnej albo jej część może być przeniesiona, o ile ma ona zapewniony dostęp do drogi publicznej albo dostęp ten ma nieruchomość nabywcy granicząca z tą nieruchomością, wprowadzenie prawa pierwokupu nieruchomości rolnej, które może przysługiwać z mocy ustawy dzierżawcy, rolnikowi indywidualnemu będącemu właścicielem nieruchomości rolnej graniczącej ze sprzedawaną nieruchomością lub Agencji Nieruchomości Rolnych, wprowadzenie wymogów formalnych dotyczącym dzierżawy gruntów rolnych, w tym nawet formy aktu notarialnego w przypadku umów dzierżawy na okres ponad 5 lat,odniesienie wymogów dotyczących przeniesienia własności nieruchomości rolnej również do gospodarstw rolnych. Założeniem nowej ustawy jest istotny udział ANR w obrocie gruntami rolnymi – szerszy udział Państwa na tym rynku. Można zadać sobie pytanie czy to właściwa droga. Bardziej trafne wydaje mi się jednak pytanie, czy jej sens odnoszenia tej ustawy do gruntów, które – w racjonalnie dającej się przewidzieć przyszłości – nie będą wykorzystywane rolniczo z uwagi np. na ich położenie, klasę gleby czy wielkość. Iwo Fisz
Od kilku miesięcy mówi się o ustawie, która ograniczyć ma możliwość sprzedaży ziemi rolnej. Nowa ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego, bo o niej ta dyskusja, zgodnie z aktualnym stanem ma wejść w życie od dnia 1 maja 2016 roku. Obecnie toczą się też prace nad ustawą o wstrzymaniu sprzedaży gruntów rolnych, która zmienić ma postanowienia ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Warto zastanowić się czy w okresie oczekiwania na nią nie dokonać czynności, które później będą niemożliwe lub co najmniej bardzo utrudnione. Kolejka po ziemię Z punktu widzenia obrotu nieruchomościami rolnymi istotny jest nowy katalog podmiotów, którym przysługiwało będzie od maja tego roku prawo pierwokupu w przypadku sprzedaży prywatnych nieruchomości rolnych. W pierwszej kolejności prawo pierwokupu (podobnie jak w obecnie obowiązującej ustawie) przewidziane zostało na rzecz dzierżawcy. Jeśli dzierżawcy danej nieruchomości nie ma albo jest, tylko nie skorzysta z przysługującego mu uprawnienia, to w następnej kolejności z prawa pierwokupu skorzystać może rolnik indywidualny, który jest właścicielem gruntu rolnego graniczącego ze sprzedawaną nieruchomością. Gdy takich rolników indywidualnych jest więcej, uprawniony do skorzystania z prawa pierwokupu jest ten spośród nich, który zostanie wskazany przez sprzedającego nieruchomość rolną. Dopiero w następnej kolejności prawo pierwokupu gruntu rolnego przysługiwać będzie Agencji Nieruchomości Rolnych działającej na rzecz Skarbu Państwa. Uprawnienie Agencji dotyczyć będzie jedynie nieruchomości o obszarze nie mniejszym niż 1 ha (zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami Agencja może skorzystać z omawianego prawa w sytuacji, gdy obszar nieruchomości rolnej jest nie mniejszy niż 5 ha). Najbardziej problematyczne z prawnego punktu widzenia wydaje się być uprawnienie pierwokupu przysługujące sąsiadom. Ustawa milczy bowiem co oznacza nieruchomość granicząca (np. czy granica ta musi być bezpośrednia), nie określa też w jakiej formie wskazać można jednego z nich, jak ustalić krąg tych osób. Z tych też powodów czynności sprzedaży, których przedmiotem będą nieruchomości rolne obawiają się notariusze, którzy już teraz deklarują, że skłonni będą odmawiać podjęcia czynności, które budzić będą jakiekolwiek wątpliwości. Powyższe prawa pierwokupu (podobnie jak w obecnie obowiązującej ustawie) nie będą dotyczyć jednak czynności sprzedaży nieruchomości rolnych na rzecz: (i) rolników na poczet powiększenia gospodarstwa rolnego, (ii) osób fizycznych będących właścicielami nieruchomości graniczących ze sprzedawana nieruchomością (spełniających dodatkowe kryteria) oraz (iii) tzw. osób bliskich. Zgodnie z definicją wprowadzoną od maja osobami bliskimi będą dzieci, wnuki, rodzice, dziadkowie, małżonek, rodzeństwo oraz przysposobieni i przysposabiający. Nowe przepisy nie zaliczają do kręgu osób bliskich osób, które pozostają ze zbywcą faktycznie we wspólnym pożyciu, jeśli nie należą do grup wymienionych w poprzednim zdaniu. Nabycie nieruchomości przez ANR Od maja tego roku (tak jak obecnie) Agencji Nieruchomości Rolnych przysługiwało będzie tym razem nie prawo do pierwokupu, a prawo tzw. nabycia nieruchomości rolnej, jeśli ta była przedmiotem innego niż sprzedaż przeniesienia tytułu do nieruchomości (np. darowizna, aport, zamiana). Nowe przepisy zmniejszyły jednak powierzchnię nieruchomości, od której uprawnienie to się aktualizuje – obecnie jest to 5 ha, po 1 stycznia będzie to 1 ha. Prawo nabycia różni się od prawa pierwokupu tym, że pierwokup uniemożliwia nabycie tytułu do nieruchomości kupującemu (w przypadku skorzystania z prawa pierwokupu tytuł do nieruchomości nigdy nie przechodzi na kupującego, lecz bezpośrednio ze sprzedającego na uprawnionego z pierwokupu tj. dzierżawcę, sąsiada lub Agencję). W przypadku natomiast prawa nabycia aktualizuje się ono już po przejściu tytułu prawnego na podmiot czynności (np. nieruchomość zostaje skutecznie wniesiona aportem do spółki, a Agencja ma uprawnienie do nabycia tej nieruchomości od spółki). W przypadku nabycia nieruchomości rolnej innym tytułem niż sprzedaż nie przysługuje obecnie i nie przewidziano w nowej ustawie prawa pierwokupu przysługującego dzierżawcy, sąsiadom i Agencji – opisanego powyżej. Nieruchomość wniesiona aportem Warto też zwrócić uwagę na fakt, że powyższe prawo pierwokupu nie przysługuje w przypadku sprzedaży udziałów w spółce będącej właścicielem nieruchomości rolnych. Zarówno pierwokup jak i prawo nabycia dotyczą jedynie czynności, których przedmiotem jest nieruchomość rolna, nie zaś udziały w spółce. Wobec powyższego rozwiązaniem umożliwiającym obrót nieruchomościami rolnymi może być wniesienie nieruchomości aportem do spółki (wtedy Agencji przysługuje prawo nabycia, brak jest uprawnionych do pierwokupu), a następnie zbycie udziałów (brak ograniczeń określonych ustawą). Należy spodziewać się, że i ta możliwość obrotu nieruchomościami może zostać ograniczona przez ustawodawcę w najbliższym czasie. Zaleca się najwyższą ostrożność Ewentualne uchybienia przy przenoszeniu własności nieruchomości rolnej skutkują nieważnością czynności prawnej, a więc umowy przenoszącej własność tej nieruchomości. Stanie się tak m. in. w sytuacji niezawiadomienia podmiotu uprawnionego do skorzystania z prawa pierwokupu oraz gdy nieruchomość rolna stanowiąca przedmiot umowy przeniesienia własności nie będzie miała zapewnionego dostępu do drogi publicznej lub gdy umowa taka została zawarta w oparciu o nieprawdziwe oświadczenia, niezbędne do stwierdzenia przez dyrektora oddziału terenowego Agencji dopuszczalności dokonania podziału gospodarstwa rolnego. Co istotne, stwierdzenie nieważności będzie miało charakter bezwzględny wobec braku możliwości konwalidowania (naprawienia) umowy jako wadliwej czynności prawnej. Z tych też względów należy zalecać, by strony umowy przenoszącej własność nieruchomości rolnej dopilnowały wszelkich kwestii proceduralnych. Nabycie nieruchomości rolnych od Skarbu Państwa Zmienią się też przepisy dotyczące nabywania nieruchomości rolnych Skarbu Państwa. Zgodnie z nową ustawą byłym właścicielom nieruchomości wywłaszczonych na rzecz Skarbu Państwa oraz ich spadkobiercom nie będzie już bowiem przysługiwało obecnie istniejące prawo pierwszeństwa w nabyciu nieruchomości oferowanych do sprzedaży przez Agencję. Ponadto nabywając nieruchomość rolną od Skarbu Państwa należało będzie liczyć się z koniecznością nieprzenoszenia własności tej nieruchomości przez okres 10 lat od daty jej nabycia i osobistego prowadzenia na niej działalności rolniczej przez ten czas, a także nieustanawiania na niej hipoteki na rzecz innych podmiotów niż Agencja. W razie nieprzestrzegania tych zakazów przez nabywcę lub złożenia przez niego nieprawdziwego oświadczenia o pochodzeniu środków finansowych na nabycie nieruchomości, będzie on zobowiązany do zapłaty kwoty w wysokości 40% ceny sprzedaży nieruchomości, a taka sankcja ma być wprost przewidziana w treści umowy zawartej przez nabywcę z Agencją. Spodziewana duża zmiana Niezależnie od powyższego w toku prac rządowych jest nowa ustawa, która zmieni powyższe uregulowania tj. ustawa o wstrzymaniu sprzedaży gruntów rolnych. Projekt powyższej ustawy znajduje się na razie na etapie konsultacji społecznych, ale założeniem jest aby nowe przepisy weszły w życie przed 1 maja bieżącego roku. Projekt w obecnym brzemieniu zmienia uregulowania opisane powyższej w zakresie podmiotów uprawnionych do zakupu gruntu rolnego – miałby być to wyłącznie rolnik indywidualny, w zakresie uprawnień do pierwokupu (zostało zabrane sąsiadom, a przyznane dodatkowo ANR w przypadku np. dziedziczenia gruntów rolnych lub w przypadku sprzedaży udziałów w spółkach dysponujących gruntami rolnymi) czy w zakresie obowiązku uprawiania gruntu osobiście przez jego nabywcę przez określony czas pod rygorem wykupu gruntu przez ANR. Jeśli ustawa powyższa wejdzie w życie przed majem bieżącego roku należy spodziewać się jeszcze bardziej restrykcyjnych regulacji dotyczących obrotu ziemią rolną niż przewiduje to ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego.
Po 1 maja 2016 roku będą obowiązywały zmienione przepisy dotyczące sprzedaży i nabywania ziemi rolniczej. 23 lutego 2016 r. rząd przyjął projekt ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw (dalej: uwsn). Projekt ten zmienia kilka ustaw, regulujących możliwość sprzedaży i zakupu ziemi. Jeśli zostanie przyjęty przez Sejm, utraci moc ustawa z 5 sierpnia 2015 r. o kształtowaniu ustroju rolnego (dalej: ukur), natomiast jeśli nie zostanie przyjęty – wejdzie ona w życie 1 maja 2016 roku. Jej wejście w życie opóźniono, gdyż miała obowiązywać już od 1 stycznia 2016 roku. 5 sierpnia 2015 roku Sejm przyjął tę nową ukur, zasadniczo zmieniając w niej zasady, na jakich będzie możliwa sprzedaż ziemi i jej zakup. Przyczyną tych obydwu nowelizacji – zarówno dokonanej 5 sierpnia, jak i planowanej - jest fakt, że 1 maja 2016 roku przestaje obowiązywać zakaz zakupu ziemi przez cudzoziemców z UE. Choć bezpośrednio nie można utrudnić cudzoziemcom z UE zakupu ziemi, to każdy z krajów unijnych ma możliwość takiego kierowania własnością i posiadaniem ziemi, aby były chronione interesy państwa i obywateli z tym związane – i z niej korzysta. A zakładane zrównanie dochodów obywateli naszego kraju i UE, które miało dokonać się po 12 latach naszej unijnej przynależności, nie nastąpiło. Potrzeba ochrony jest więc nadal aktualna, tak jak było to w momencie akcesji. Jak ustawić sposób sprzedaży ziemi, aby nie trafiła ona do osób chcących wykorzystać swoją finansową przewagę w celu jej dalszego powiększenia? Jak zabezpieczyć bezpieczeństwo żywnościowe obywatelom naszego państwa i zapewnić rolnicze wykorzystanie ziemi? Jak zapewnić milionom ludzi żyjących na wsi możliwość utrzymania się? Ustawodawca doszedł do wniosku, że obostrzenia dotyczące sprzedaży muszą dotyczyć jednakowo wszystkich właścicieli ziemi: tak państwowych, jak i prywatnych. Nowe uregulowania mają więc znaczenie zarówno dla sprzedających, jak i dla kupujących ziemię. Cele i zasady te przyświecały obu ustawom: zarówno ukur przyjętej 5 sierpnia 2015 roku, jak i tej dopiero projektowanej uwsn. Ukur z 5 sierpnia 2015 r. (wejdzie w życie 1 maja 2016, o ile nie zostanie przyjęta proponowana przez nowy rząd uwsn) przewiduje: „Art. 6. 1. Jeżeli wskutek przeniesienia własności nieruchomości rolnej albo jej części miałby nastąpić podział gospodarstwa rolnego, przeniesienie własności nieruchomości rolnej albo jej części może nastąpić w przypadku, gdy: 1) powierzchnia użytków rolnych, które pozostaną własnością zbywcy, będzie nie mniejsza niż powierzchnia użytków rolnych niezbędna do prowadzenia działalności rolniczej (podstawowa norma obszarowa użytków rolnych w gospodarstwie rolnym), a zbywana nieruchomość rolna albo jej część wraz z nieruchomościami rolnymi nabywcy utworzą bądź powiększą gospodarstwo rolne lub 2) powierzchnia nabywanych użytków rolnych wraz z nieruchomościami rolnymi nabywcy stanowiącymi jego własność będzie większa niż powierzchnia użytków rolnych, które pozostaną własnością zbywcy, lub 3) zbywana nieruchomość rolna albo jej część obejmuje użytki rolne nieprzylegające do innych użytków rolnych wchodzących w skład tego samego gospodarstwa rolnego zbywcy, ale przylegające do nieruchomości rolnej wchodzącej w skład gospodarstwa rolnego i stanowiącej własność nabywcy, lub 4) przy umowie zamiany różnica powierzchni zamienianych użytków rolnych liczonych w hektarach przeliczeniowych, o których mowa w przepisach o podatku rolnym, nie przekracza 10%, lub 5) ma na celu racjonalne ukształtowanie granicy między nieruchomościami rolnymi, lub 6) własnością zbywcy pozostanie grunt pod budynkiem mieszkalnym wraz z innymi obiektami budowlanymi oraz gruntami do nich przyległymi, niezbędnymi do właściwego korzystania z budynku mieszkalnego, których łączna powierzchnia nie przekracza 0,5 ha, oraz zbywana nieruchomość rolna albo jej część wraz z nieruchomościami rolnymi nabywcy utworzą bądź powiększą gospodarstwo rolne. 2. Podstawowa norma obszarowa użytków rolnych w gospodarstwie rolnym nie może być większa niż czterokrotność średniej powierzchni gruntów rolnych w gospodarstwie rolnym w województwie ogłoszonej na podstawie przepisów o płatnościach w ramach systemu wsparcia bezpośredniego. 3. Własność nieruchomości rolnej albo jej część może być przeniesiona, o ile ma ona zapewniony dostęp do drogi publicznej albo dostęp ten ma nieruchomość nabywcy granicząca z tą nieruchomością. 4. Dyrektor oddziału stwierdza, w drodze decyzji, że dopuszczalny jest podział gospodarstwa rolnego.” Chodzi o dyrektora oddziału ANR, odwołanie przysługiwałoby do prezesa ANR. Podstawową normę obszarową użytków rolnych w gospodarstwie rolnym dla każdego województwa, określałby minister właściwy do spraw rozwoju wsi w drodze rozporządzenia, mając na uwadze średnią powierzchnię gruntów rolnych wchodzących w skład gospodarstw rolnych w poszczególnych województwach i w kraju, ogłoszoną na podstawie przepisów o płatnościach w ramach systemu wsparcia bezpośredniego. Natomiast według projektowanej przez nowy rząd uwsn, nabywcą nieruchomości rolnej może być wyłącznie rolnik indywidualny, a powierzchnia nabywanej nieruchomości rolnej wraz z powierzchnią nieruchomości rolnych wchodzących w skład gospodarstwa rodzinnego nabywcy nie może przekraczać powierzchni 300 ha użytków rolnych. Wymóg nabycia przez rolnika indywidualnego nie dotyczy jednak nabycia przez: a) osobę bliską zbywcy, b) jednostkę samorządu terytorialnego, c) Skarb Państwa lub działającą na jego rzecz Agencję. Nie dotyczy też nabycia w wyniku dziedziczenia oraz zapisu windykacyjnego. Nabycie nieruchomości rolnej przez inne podmioty niż wymienione wyżej może nastąpić za zgodą prezesa ANR, wyrażoną w drodze decyzji administracyjnej.
dziedziczenie ziemi po 1 maja 2016